Słomieniaki na zboże, kaszę i groch

11

Po żniwach, po wymłóceniu zbóż czy grochów, plony odpowiednio oczyszczano, przebierano i składowano na zimę. Przechowywano je w przewiewnych komorach, stodołach i na strychach chałup. Do przechowywania tych różnych produktów służyły odpowiednie pojemniki, wśród nich także te wyplatane ze słomy, nazywane słomieniakami. Na Mazowszu określano je też mianem słomianek, beczek, baniek, solnianek. Wykonywano je z żytniej słomy. Według przekazu Pani Wandy Szpugi z Regionalnej Izby Pamięci w Wysokiem zbierano ją już w czerwcu. W naczyniach tych przechowywano ziarna przeznaczone na siew i do wyżywienia rodziny. Większe słomieniaki były przeznaczone na zboże, mniejsze na groch, a także na kasze, takie jak np. pęczak robiony z pszenicy, kaszę jęczmienną z jęczmienia, gryczaną z reczki (gryki).

Przybierały one kształty wysmukłych lub pękatych beczek różnej pojemności. Były mniejsze – mieszczące kilka – kilkanaście kilogramów ziarna i takie mieszczące kwintal (100 kg) i więcej.
Na terenie Puszczy Białej, w okolicach Wyszkowa i Pułtuska, słomiane beczki na ziarno przyjmowały tak duże rozmiary, że trzeba je było wystawiać na strych budynku mieszkalnego jeszcze przed oszalowaniem szczytu dwuspadowego dachu nowego domu, ponieważ później nie było możliwości wniesienia tam tak wielkich pojemników. Tradycja wyplatania i używania słomianych naczyń na ziarno najdłużej przetrwała na Podlasiu, Suwalszczyźnie, Mazowszu, północnej Małopolsce i na Lubelszczyźnie. Wyplatali je sami gospodarze, a jeżeli była potrzeba korzystali z usług sąsiadów, którzy lepiej opanowali tą umiejętność.

Obecnie i kiedyś wyplatano słomę dwoma technikami stosując słomę żytnią, którą wcześniej trzeba było namoczyć. W stodole przy Regionalnej Izbie Pamięci w Wysokiem możemy oglądać wyroby powstałe właśnie przy ich użyciu. Są to pokaźnych rozmiarów beczki na zboże i mniejszy pojemnik – być może kiedyś używany do przechowywania grochu.

Pierwsza ze wspomnianych technik nazywa się techniką szycia słomy. Naczynia zasobowe (w naszym wypadku beczki) wyplatano stosując spiralną technikę wyplotu. Dwa kolejne wałki owijane były spiralnie wicią drzewną pełniącą funkcję wątku. Wić tą stanowiła wiklinowa wierzbowa taśma, nazywana dartką – nazwa wzięła się od tego, że była zdzierana specjalnym strugiem. Każdy kolejny wałek wiązany był wicią w parę z poprzednim.

Druga technika wyplotu to bardzo dekoracyjna słoma pętelkowa. Obserwujemy ją na naczyniach, mających ściany z wałków wiązanych sznurkiem lub cienkimi pasemkami słomy, które wiązane były w charakterystyczne supełki. W obydwu technikach niezbędne byłe narzędzia w postaci specjalnych igieł.

Po II wojnie światowej produkcja słomieniaków na użytek wsi całkowicie zanikła. Tradycję rzemiosła podtrzymywała CPLiA. Obecnie sztukę tę przekazują młodszym mistrzowie. Można zapoznać się z nią podczas warsztatów plecionkarskich oferowanych głównie przez stowarzyszenia pomagające plecionkarzom i chcące się dzielić tą wiedzą i umiejętnościami.

Magda Misztal
Gminny Ośrodek Kultury Gminy Zamość

1. Rozmowy z Panią Wandą Szpugą – opiekunem Regionalnej Izby Pamięci w Wysokiem.
2. Czerwiński T., Wyposażenie domu wiejskiego w Polsce, Warszawa 2009.
3. Serfenta dla e-MSFF 2020 – opowieści o plecionkarstwie – kosze, materiały, ciekawostki [online], Polska, YouTube, [dostęp: 12.06.2022], Dostępny w Internecie: https://www.youtube.com/watch?v=NysFXJrM74s.