Szlak imienia Władysławy Podobińskiej, oznaczony w terenie kolorem zielonym, jest jedynym szlakiem pieszym, którym z terenów Padołu Zamojskiego możemy przejść na Roztocze. Szlak ma 56 kilometrów i zaczyna się w Zamościu. Doprowadzi nas aż do Suśca przez Krasnobród i Wapielnię – najwyższe wzniesienie Roztocza Środkowego. Początkowe 15 kilometrów, przecinając w większości tereny Gminy Zamość, jest dość łatwe do pokonania również na rowerze nawet przez niezbyt doświadczonych rowerzystów oraz starsze dzieci.
Wędrówkę szlakiem im. W. Podobińskiej rozpoczynamy przy stacji kolejowej w Zamościu i udajemy się w kierunku wschodnim wzdłuż rzeki Łabuńki, przechodzimy przez tory kolejowe i jesteśmy tuż przy wejściu na Rotundę. Następnie skręcamy w prawo, a po chwili w lewo na drogę pomiędzy terenami Rotundy a ogródkami działkowymi. Rotunda, dawna zamojska działobitnia, powstała w latach dwudziestych XIX w. W okresie II wojny światowej było miejscem martyrologii, a po wojnie stała się miejscem wiecznego spoczynku żołnierzy i partyzantów, których szczątki przeniesiono tu z licznych grobów rozsianych po Zamojszczyźnie i Roztoczu. Obecnie jest odnawiana.
Dalej szlak prowadzi nas wzdłuż prawego brzegu zamojskiego zalewu, wokół którego też trwa budowa ścieżek rowerowych, parkingów i zaplecza sanitarnego. Po dojściu do ulicy Źródlanej, skręcamy w lewo w stronę osiedla Zamczysko, które swą nazwę zawdzięcza ruinom dawnego pałacu Jana Sobiepana Zamoyskiego. Po przekroczeniu przez most na rzece Topornicy, dopływie Łabuńki, skręcamy w prawo w kierunku Skokówki. To tu, w Skokówce, 478 lat temu, na dworze obronnym rodziny Zamoyskich, urodził się przyszły założyciel Zamościa, Jan Zamoyski. Niestety, miejsce po dawnym dworze do tej pory nie zostało zidentyfikowane. Na wzgórzu, tuż przy zakładzie przetwórstwa mięsnego w Żdanowie, gdzie podejrzewano, że jest to miejsce położenia dworu, znaleziono pozostałości po ordynackim browarze. Po przejściu do końca ulicy Ordynackiej, przy skrzyżowaniu dróg do Mokrego i Pniówka, w miejscu, gdzie kiedyś znajdował się folwark ordynacji „Żdanów Klucz”, skręcamy w lewo, a po kolejnych stu metrach w prawo w utwardzoną kamieniami drogę. Teraz czeka nas kilkukilometrowa wędrówka na Lipską Górę, zwaną inaczej Białą Górą. Jest to 270-metrowe wzniesienie, uformowane na wapieniach, pokryte glebą zwaną rędziną, trudną do przejścia lub przejechania szczególnie po obfitych deszczach.
Oglądając się do tyłu możemy podziwiać panoramę Zamościa i okolic, od Łabuń po Dębowiec położony na najwyższym wzniesieniu Działów Grabowieckich. Po drodze przechodzimy obok kapliczki z początku XX wieku z pięknie wykutym krzyżem. Podobnie wykuty krzyż napotkaliśmy wcześniej na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej z drogami w kierunku Płoskiego i Pniówka.
Po przejściu ok. kilometra, po prawej stronie ukaże się nam wieża kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Stanisława i zabudowania Szkoły Podstawowej w Żdanowie, na terenie której pozostał jeszcze budynek dawnej rządcówki, tzn. „Żdanowa Głównego”. Wcześniej mieściła się tu szkoła, a obecnie świetlica wiejska i punkt biblioteczny. Zarówno parafia, jak i kościół powstały tu w połowie lat 90. XX w. Wprawdzie od początków XV do połowy XVI wieku był tu już kościół i parafia rzymskokatolicka, ale później czytamy już tylko o istnieniu cerkwi. Przed żdanowską szkołą stoi pomnik kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego imię nosiło miejscowe gimnazjum. Pomnik postawiono w 2006 r., a budynek nowej szkoły zbudowano 7 lat wcześniej, w 1999 r. Pełnowymiarowa sala gimnastyczna oraz kompleks boisk sportowych „Moje boisko Orlik 2012” oddano do użytku w 2009 r.
Idąc coraz wyżej widzimy przed sobą wzgórza Roztocza, ciągnące się od północnego zachodu w kierunku południowego wschodu, a bardziej na wschód wzgórza Grzędy Sokalskiej. Na wzgórzu i jego zboczach dostrzegamy liczne kępy drzew – to pozostałości po nielicznych mieszkańcach, którzy opuścili te miejsca w II połowie XX w. Decyzja o przeniesieniu całej wsi w pobliże rzeki Topornicy zapadła w I połowie XIX wieku po licznych zniszczeniach okresu wojen i powstań. Wspinając się na przydrożną miedzę ujrzymy w dole stawy rybackie Gospodarstwa Topornica. Za nimi, patrząc dalej na południowy zachód, dojrzymy ciągnącą się w kierunku Zwierzyńca dolinę rzeki Wieprzec – dopływ Topornicy, a w kierunku zachodnim łąki z rezerwatem roślinności bagiennej Wieprzec.
Przechodząc na drugą stronę wzgórza widzimy zabudowania miejscowości Lipsko, dalej na wschód są Białowola i Lipsko Kosobudy. Przed sobą widzimy kościół w Lipsku i ukrytą wśród lasów miejscowość Lipsko Polesie. W Lipsku, idąc w lewo po ok. 200 metrach napotkamy budynki szkoły podstawowej wybudowanej w 1969 r. W środkowej części wsi znajduje się świetlica wiejska i remiza OSP, a na jej krańcu ośrodek zdrowia i ponad 200-letnia kapliczka. Po drodze możemy też podziwiać starą zabudowę wsi z gankami o półokrągłych daszkach.
Szlak prowadzi nas dalej na południe chodnikiem wśród łąk. To niebezpieczny odcinek, ze względu na przejeżdżające auta ciężarowe. Przechodzimy przez most na strumieniu – jednym z tych dających początek rzece Topornicy. Po przejściu tego odcinka skręcamy w kierunku kościoła parafialnego pw. św. Jana Chrzciciela, wybudowanego w latach 1949–50. Do wojny stała tu cerkiew, spalona w 1943 roku. Po prawej stronie mijamy obelisk, ufundowany przez miejscowych katolików na pamiątkę opuszczenia tych ziem przez schizmatyków z 1915 roku. Po lewej mijamy kompleks kulturalno-sportowy z boiskiem piłki nożnej. Przed kościołem natkniemy się na kamień z tablicą upamiętniającą kardynała Stefana Wyszyńskiego i papieża św. Jana Pawła II. Kierując się w prawo możemy przejść na cmentarz. Znajduje się na nim m.in. kwatera żołnierzy z czasów I wojny światowej oraz najstarszy zachowany nagrobek z połowy XIX wieku, księdza Groszkowskiego.
Szlak od kościoła wiedzie nas na wschód i zaraz skręca na południe w kierunku przysiółka Zagóra. Tu napotykamy znaki Ścieżki Rowerowej Gminy Zamość, która od tego miejsca biegnie razem ze znakami naszego szlaku. Obok cmentarza schodzimy znów w dolinę łąk pociętych rowami i strumieniami. Idąc na zachód wzdłuż strumienia możemy napotkać żerowisko bobrów, a dalej przy odrobinie szczęścia na gniazda czapli, orlika krzykliwego i bociana czarnego. Po kilkuset metrach szlaki skręcają na południe, a po 300 metrach na wschód, przechodzą przez las zwany Kąsewiczka. Las należy do obszaru Natura 2000 pod nazwą „Uroczyska Lasów Adamowskich”. W bukowym drzewostanie oprócz grzybów, na brzegach wąwozów napotkać możemy liczne lisie i borsucze jamy. Od czasu do czasu może przebiec obok sarna, a wśród koron drzew usłyszymy odgłosy czapli i dzięciołów. Wychodząc z lasu kierujemy się znów na południe, skrajem lasu przez śródleśne pola i łąki.
Dochodząc do końca lasu, po prawej stronie, zobaczymy wieżę widokową z miejscem do odpoczynku, a powyżej niej, już słabo widoczne pagórki po kurhanach oraz kilka domów Lipska Polesia. Archeolodzy odkryli tu 70 kurhanów ciałopalnych z VII-X w. Przed sobą widzimy kapliczkę św. Romana, odbudowaną po spaleniu w 2018 roku, a pod nią biją źródła wody, która ponoć leczy chore oczy. Uroczystości odpustowe z udziałem licznych wiernych odbywają się zawsze w pierwszą niedzielę po 9 sierpnia. Na wzgórzu, nad kapliczką, znaleziono ślady średniowiecznego grodziska. Miejsce to zwane jest Zjawieniem lub Miasteczkiem. Wieś Lipsko Polesie powstała w okresie międzywojennym w miejscu wyciętego lasu. Dzisiaj składa się z kilku części położonych prostopadle do drogi wojewódzkiej.
Odchodząc od kapliczki na zachód, szlak zielony opuszcza teren Gminy Zamość. My możemy wrócić za znakami szlaku rowerowego lub ścieżki nordic walking i dojść do Centrum Geoturystycznego w Lipsku Polesiu. Tu, zaraz po otwarciu obiektu, do dyspozycji turystów będzie punkt informacji turystycznej, altana, toalety i wypożyczalnia rowerów. Stąd do przystanku autobusowego na trasie Zamość – Krasnobród jest ok. 300 metrów. Życzymy udanych spacerów.
GOK: KC

