Wieczorek wspomnień

1149

„Wyśmienita zabawa z wyjątkowym klimatem. Łączy pokolenia. Jestem zdziwiony, że mimo przesłania tej imprezy zjawiło się tyle młodzieży” – mówił pan Zbigniew, wiceprezes Klubu Abstynenta „Roztocze”, który wraz z żoną uczestniczył w „Wieczorze wspomnień lat 70-tych”. Impreza ta odbyła się 4 lutego bieżącego roku w świetlicy wiejskiej w Skaraszowie. „Panie z Koła Gospodyń Wiejskich ze Skaraszowa i Wólki Wieprzeckiej przygotowały poczęstunek dla gości w formie szwedzkiego stołu. Programem oraz dekoracją sali zajęli się członkowie Klubu Abstynenta „Roztocze” i pani Daria Burcon, opiekunka świetlicy” – wylicza Ewa Sołoducha, jedna z organizatorek z KGW w Skaraszowie.
Skąd pomysł na takie spotkanie? Inicjatorką była Alfreda Teterycz. „W Sylwestra wraz z koleżankami słuchałam piosenek naszej młodości. Wspomnienia wróciły. Zaczęłyśmy rozmawiać o tamtych czasach. Wtedy wpadł mi do głowy ten pomysł. Uznałam, że taki wieczorek to fajna sprawa. …” – opowiada radośnie pani Alfreda nie kryjąc wzruszenia.
Z pomocą Gminy Zamość udało się wprowadzić ten pomysł w życie. O godzinie 17:30 gości przywitał Jerzy Bondyra, przewodniczący Rady Gminy Zamość. Następnie wyświetlono film zrealizowany w ramach projektu „Zielone serca Europy – promocja walorów kulturowych i turystycznych terenów Gminy Zamość” pt. „Wieś”, opowiadający o naszej gminie. „Zaangażowanie mieszkańców sprawia, że gmina jest w ciągłym rozkwicie” – podkreślano w filmie.
Potem zaczęła się zabawa przy muzyce z lat 70-tych. Pomysłodawczyni, Alfreda Teterycz, zorganizowała konkurs piosenki. Sponsorem nagród, wag kuchennych, była Anna Soboń. Zwyciężyły trzy panie: Stefania Sadło z piosenką „Siadła pszczółka”, Barbara Zakrzewska z utworem „Głęboka studzienka” oraz Stefania Przygoń, która zaśpiewała biesiadną przyśpiewkę o matce.
„To był cudowny wieczór. Wspaniała inicjatywa, która pozwoliła mi, osobie w takim wieku, poczuć się szczęśliwą. Na co dzień jestem sama; dzisiaj dzięki ludziom, którzy to zorganizowali, przyjemnie spędziłam czas w tak miłym towarzystwie” – podsumowała pani Stefania.

Na podstawie relacji pani Katarzyny Zaręby