W bieżącym roku szkolnym 69 Grunwaldzka Drużyna Harcerska „Pyszczydła”z Wysokiego uczestniczy w ogólnopolskim programie „Rok regionów”. Mottem tego programu są słowa ks. Stanisława Staszica: „By nikt nie ubiegł was w poznawaniu własnej ziemi”. Realizowane zadania zostały podzielone na sfery: przyroda, historia, miejsca, język, postacie, folklor, kulinaria, stereotypy. W ramach sfery „postacie” postanowiliśmy przybliżyć wszystkim postać św. Brata Alberta, którego działalność jest ściśle związana z Roztoczem.
Adam Hilary Bernard Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomii koło Krakowa. Uczył się w szkole kadetów w Petersburgu, w gimnazjum w Warszawie, a następnie w Instytucie Rolniczym w Puławach. Tu rozpoczął działalność konspiracyjną. Podczas powstania styczniowego uczestniczył w bitwach pod Kozienicami, Kurowemi Miechowem. Przewożąc rozkaz powstańczy w bitwie pod Trojczyną, został ranny w nogę, co spowodowało konieczność jej amputacji. Po powstaniu, Chmielowski rozpoczął studia malarskie w Warszawie, Gandawie i Paryżu. W roku 1879 przeniósł się do Lwowa.
W roku 1880 A. Chmielowski wstąpił do nowicjatu jezuitów w klasztorze w Starej Wsi. Po roku został usunięty z zakonu i zaczął propagować na Podolu tercjarstwo w duchu św. Franciszka z Asyżu. Następnie osiadł w Krakowie i zajął się działalnością charytatywną. W roku 1887 przywdział habit tercjarza franciszkańskiego i przyjął imię Brat Albert. Rok później założył Ogrzewalnię dla ludzi bezdomnych. W 1891 roku założył w Werhracie (Roztocze Wschodnie) pierwszą pustelnię dla braci. Na pagórku zwanym Monasterskim stała cerkiew unicka, a niedaleko od świątyni była opuszczona obora. W niej bracia albertyni urządzili sypialnię, a szałas zamienili na warsztat pracy. Tu Brat Albert głosił braciom swoje nauki, opierając je na duchowości św. Franciszka z Asyżu i św. Jana od Krzyża. O swojej posłudze wobec biedaków mówił tak: „Przychodzimy z pomocą bliźnim, opiekując się włóczęgami w nocnych przytułkach i dziećmi opuszczonymi z ulicy. Włóczęgów, których do nas przyprowadza nędza i głód lub przysyła policja, myjemy, karmimy, łatamy ich łachmany, uczymy pacierza i prawd bożych, uczymy też pracy; niejeden wyszedłszy od nas, zamiast dalej włóczyć się, pić i kraść, bierze się do roboty i staje porządnym człowiekiem. (…) nie mniej pociechy mamy z dziatwą. Bierzemy to z ulicy, temu rodzice pomarli, ten nie chciał utrzymać się w żadnym warsztacie, innego jeszcze zamiast do aresztów ślą do nas. My przyjmujemy wszystkich.”
Podobne do Monasterskiej, pustelnie dla sióstr zakonnych założył Brat Albertw Prusiu i Starym Bruśnie. Przez następne lata, aż do śmierci pracował w różnych stronach Galicji nad organizacją swych zgromadzeń. Zmarł 25 grudnia 1916 r. w opinii świętości.W 1983 r. papież Jan Paweł II zaliczył go w poczet błogosławionych.
Obecnie Monastyrz, wraz z innymi miejscowościami związanymi z działalnością św. Brata Alberta: Werhratą, Prusiem, Starym Brusnem i Horyńcem Zdrojem, znajduje się na szlaku corocznych pielgrzymek młodzieży. Turystyczny szlak zielony z Horyńca przez Dziewięcierz, Werhratę, Monastyrz, Wielki Dział, Jacków, Ogród do Narola, uroczyście otwarty 11 listopada 1990 r., nosi imię Brata Alberta.
W Zamościu również działa Towarzystwo pomocy im. Św. Brata Alberta, które prowadzi Schronisko dla bezdomnych mężczyzn przy ulicy Generała Gustawa Orlicz-Dreszera 2. Każdy z nas może, choć w niewielkim stopniu, kontynuować dzieło Brata Alberta, wspierając działalność schroniska. W szkole w Wysokiem zakończyliśmy właśnie akcję zbierania żywności, którą przekażemy dla bezdomnych. Zachęcamy wszystkich mieszkańców Gminy Zamość do pomocy, bo jak mówił Brat Albert: „Powinno się być dobrym jak chleb. Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeżeli jest głodny…każdemu głodnemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, nagiemu odzież. Jak nie można dużo to mało.”
