Piękne urodziny

22 sierpnia br. setne urodziny obchodziła Pani Kazimiera Janiec z Płoskiego. Uroczystość miała miejsce w kościele parafialnym pw. św. Izydora w Topólczy. W intencji Jubilatki odprawiona została Msza Św., której przewodniczył ks. Stanisław Budzyński z koncelebrą kapłanów, którzy jak wspominali, mieli szczęście spotkać panią Kazimierę na swojej drodze duszpasterskiej, byli to: ks. Jan Maciocha, ks. Zdziszław Ciżmiński, ks. Jan Cielica, ks. Aleksander Siwek i bracia ks. Marek i Tomasz Giergiel. Skupione na pracy i pomocy innym, życie Pani Kazimiery jest jak opowieść o tym jak pomimo cierpień, które niesie los, dalej kroczy się przez życie rozdając dobro. Pani Kazimiera, jako młoda kobieta straciła córeczkę, niedługo później męża. Odebrała ich jej choroba. Później poświęciła się potrzebującej rodzinie. Lata życia oddała pracując jako gospodyni na kościelnych plebaniach, służąc Kościołowi i dzieląc z jego wiernymi wojenny czas grozy. Wspominano okres, kiedy proboszcz z Wojsławic ks. Jan Kozak został aresztowany i wywieziony do obozu w Dachau. Przeżył dzięki paczkom wysyłanym przez gospodynię. Uratowały one i innych więźniów, z którymi dzielił się kapłan. Wśród nich był także ks. Franciszek Zawisza proboszcz parafii Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła w Zamościu.
Pani Kazimiera pracowała we wspomnianych Wojsławicach. Później, wiele lat, poprzez swoją posługę na plebanii, towarzyszyła w drodze duszpasterskiej ks. Jana Maciochy, w Topólczy – gdzie dziś ją wszyscy gorąco wspominają, Sitańcu, Zwierzyńcu, Płoskiem – gdzie mieszka obecnie. Czy łatwa jest praca gospodyni? Niezwykle często jest tą osobą, która pierwsza otwiera drzwi plebanii, a jej postawa w dużej mierze decyduje, jakie odczucia będą udziałem wiernych, osób poszukujących tu pomocy czy wsparcia. W XXI wieku, kiedy tematyce komunikacji społecznej, różnym naukom społecznym poświęcane są całe szkolenia, kursy i studia nikt nie wątpi, że jest to trudne zadanie, a kiedy przychodzi czas zetknięcia się na co dzień z ludzkimi problemami, potrzebami, życiowymi tragediami i łzami, nierzadko niejednemu braknie sił. Panią Kazimierę niezwykle serdecznie, jak kogoś bardzo bliskiego pamiętają mieszkańcy parafii Topólcza. Wspominali, że tu była 25 lat i było jej ciężko, kiedy przyszedł czas opuszczenia tego miejsca. Tu też prowadziła koło gospodyń wiejskich i założyła Teatr Ludowy – istnieje on już 41 lat, wszyscy pamiętają, że prowadziła go „księża gospodyni”.
Za takie życie, życzeń w tym wyjątkowym dniu jubileuszu, musiało być dużo. Przekazali je listownie za pośrednictwem ks. Ciżmińskiego metropolita częstochowski abp Wacław Depo i biskup zamojsko-lubaczowski Marian Rojek, a także ks. Józef Godzisz. Wyrazy szacunku i najlepsze życzenia Jubilatce – najdostojniejszej mieszkance naszej gminy złożyli: ks. Krzysztof Świta proboszcz topoleckiej parafii i jej mieszkańcy, Wójt Gminy Zamość Ryszard Gliwiński wraz z radnymi Rady Gminy Leszkiem Stankiewiczem i Zenonem Łatą – zarazem mieszkańcami Płoskiego, Bogumiła Hildebrand, która przekazała pozdrowienia od Legionu Maryi z Płoskiego, przyjaciele, Starosta Powiatu Zamojskiego Henryk Matej, sąsiedzi i przyjaciele. Gratulacyjny list przesłał Premier Rządu RP Donald Tusk. Wzruszające dla wszystkich chwile trwały jeszcze długo a towarzyszyły im i uśmiechy i łzy.

Tekst i zdjęcia: Magda Misztal
Udostępnij