Sztuka pisania – sztuką samokontroli i dyscypliny!

13

„Biblioteka – świat w jednym miejscu” – tak brzmi hasło TYGODNIA BIBLIOTEK 2022. Wpisując się w program oferujemy naszym czytelnikom cykl spotkań autorskich i podróżniczych. 6 maja przez Islandię oprowadził nas Pan Roman Pankiewicz (pisarz i podróżnik w jednym). W kolejną wyprawę w świat 12 maja zabieramy się z przesympatyczną parą Michałem Dziubą i Tomoe Ito. Polak oraz rodowita Japonka zaprezentowali sztukę japońskiej kaligrafii, a przy okazji opowiedzieli nam co nieco o „日本” – Kraju Wschodzącego Słońca (日 – słońce; dzień 本 – pochodzenie).
Z ciekawostek na początek warto przytoczyć, że Japończycy opracowali trzy systemy pisma: znaki chińskie kanji oraz dwa sylabariusze – hiragana i katakana. Do powszechnego użytku dochodzi jeszcze czwarty alfabet łaciński. W dużym uproszczeniu znaki kanji stosuje się do zapisu rzeczowników, za pomocą hiragany przekształca się je w przymiotniki i czasowniki, natomiast katakanę stosuje się chociażby do zapisu słów pochodzenia obcego. Jeśli chodzi o wymowę, dla niewtajemniczonych to czarna magia, znaki kanji mogą być wymawiane różnie, a co za tym idzie mają wiele znaczeń. Ze sztuką pisania po japońsku nie jest łatwiej. Kolejność pisania znaków nie może być przypadkowa, zaś ich liczba jest dość imponująca: w kanji szacowana na około 50 tysięcy (to logogramy zapożyczone z języka chińskiego, które reprezentują konkretne słowa. Niektóre wyrazy wymagają użycia kilku znaków i kryją w sobie złożone znaczenie, np. samolot -飛行機 znaczy także latać, skakać, maszyna); hiragana i katakana mają po 46 znaków (każdy znak w hiraganie ma swój odpowiednik w katakanie); wszystkich znaków japońskich jest ponad 60 tysięcy. Język japoński zaliczany jest do najtrudniejszych, jego nauka trwa latami, ale dla chcącego nic trudnego – Europejczycy z sukcesem uczą się podstawowego zestawu, a nawet sięgają poziomu akademickiego (do porozumiewania się wystarczy znajomość około 2 tysięcy kanji).
Ważnym aspektem „sztuki pięknego pisania” w każdej kulturze jest ciągłe ćwiczenie warsztatu, to co wyróżnia kaligrafię japońską, to nacisk na skupienie i precyzję, które są poniekąd ważniejsze niż sama informacja, jaką niesie znak. W Japonii „Shodo” (dosłownie „droga pisania”) uczy koncentracji oraz ćwiczy charakter – jej głównym celem jest dążenie do doskonałości, inne umiejętności są skutkiem ubocznym. Pisanie uczy czegoś więcej niż tylko znaków i liter, to nauka wyrażania siebie.
W sztuce tej ważne jest przestrzeganie zasad, czyli dyscyplina. Przede wszystkim musimy pamiętać, że w Japonii stosuje się pionowy zapis tekstu w kolumnach, od góry do dołu, a kolumny następują w kolejności od prawej do lewej. Należy pisać prawą ręką, trzymając pędzel prowadzony pod kątem prostym do papieru. Istotne w tej technice jest również ułożenie ciała i kontrola oddechu oraz tempa pisania. Do tego dochodzą natężenie, kąt, długość kreski. Opanowanie tej sztuki wymaga ogromnej samokontroli, dlatego kaligrafii uczyli się zarówno duchowni, jak i wojownicy. Sam proces pisania często poprzedzony jest medytacją, dla osiągnięcia maksymalnego stanu panowania nad własnym ciałem.
To, co dodatkowo różni kaligrafię japońską od sztuki pięknego pisania praktykowanej w Europie, to przybory. Japończycy posługują się pędzlem (dobrze dobrane pędzle nie nadwyrężają dłoni nawet po wielu godzinach pisania) oraz tusz w postaci stałej (jest on rozdrabniany w trakcie pocierania kostki tuszu o kamień pisarski, a następnie mieszany z wodą). Jako podkład używa się ręcznie czerpany papier ryżowy.
W Japonii naukę ”Shodo” zaczyna się już w szkole podstawowej. Każdego roku organizuje się konkursy kaligraficzne. Istnieje zwyczaj zwany kakizome (書初め) – to pierwsza kaligrafia w danym roku, uczestnicy kaligrafują to samo słowo, wygrywa najlepsza praca.
Podczas warsztatów w Bibliotece Publicznej Gminy Zamość w Mokrem, młodzież i dorośli czytelnicy mieli okazję nie tylko podpatrzeć „mistrzynię kaligrafii” podczas pracy, ale także osobiście spróbować sił w tej sztuce. Efekt wysiłku i skupienia uczestników można podziwiać w zamieszczonej na Facebooku biblioteki fotorelacji.
Dziękujemy prowadzącym za ciekawą przygodę z „japońską kaligrafią” oraz życzymy wszystkim znalezienia właściwej dla siebie drogi do samokontroli, doskonalenia i ćwiczenia charakteru!

[BPGZ Mokre, w oparciu o relację prowadzących oraz dodatkowe źródła (m. in.: J. Zakrzewska „Prze-myśleć piękno. Estetyka kaligrafii japońskiej”, Wikipedia, www.oyakata.com.pl), oprac. Anna Dubel]