Wynalazki niepodległości

101

„11 listopada 1918 r. spełnił się sen pokoleń Polaków – Państwo Polskie narodziło się na nowo” (Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 maja 2017 r. w sprawie ustanowienia roku 2018 Rokiem Jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości). Dziś w roku 2021 mija dokładnie 103 lata, od kiedy obywatele nowej Polski mogą żyć, tworzyć i pracować dla dobrego wizerunku wolnej Ojczyzny. Tą „Wolność zawdzięczamy sobie sami. To był zbieg wydarzeń i okoliczności historycznych, niektórzy mówią – cud. Ale to było także męstwo, nieustępliwość, głęboka wiara w to, że Polska wróci na mapę, że odzyskamy niepodległość” (tymi słowami przemówił Prezydent Andrzej Duda w trakcie tegorocznych obchodów Narodowego Święta Niepodległości). Dla upamiętnienia tej historycznej daty, która stała się początkiem nowego, Biblioteka Publiczna Gminy Zamość opublikowała krótkie nagranie autorstwa Pana Michała Malinowskiego – twórcy wielu innowacyjnych metod opowiadań. Film zatytułowany „Wynalazki Niepodległości” znajdziecie Państwo wyłącznie na profilu FB naszej biblioteki; a wszystko to, by jak słowami marszałka Józefa Piłsudskiego, wspólnymi siłami wielu instytucji, pokoleń nie dopuścić do utraty tożsamości: „Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium.”
Film Pana Michała, to opowieść o pierwszych wynalazcach nowo narodzonej Polski, to opowieść pełna wiary w potencjał naszego kraju. Konkretnie, to historia trzech ludzi, którzy swoją pasję i talent ściśle powiązali z miłością do Ojczyzny.
Pan Michał swoją opowieść rozpoczyna od „ojca polskiego lotnictwa” – Czesława Tajskiego, który równocześnie był malarzem po uszy zakochanym w przyrodzie. Dokładnie fascynowały go ptaki. Ta fascynacja zrodziła w nim chęć wzniesienia się w powietrze. Z zaprzyjaźnionym stolarzem zaczął konstruować modele latające. Pierwsze próby lotu kończyły się niejednokrotnie upadkiem, ale Tajski zawsze podnosił się i próbował na nowo, stale udoskonalając swoje konstrukcje. Jego upór i pracowitość doprowadziły go do sukcesu. Czesław Tajski stał się konstruktorem pierwszego polskiego szybowca. Tym hobby zaraził syna Tadeusza, który na Politechnice Paryskiej odkrył swoją wielką pasję – motoryzację. Po odzyskaniu Niepodległości przez Polskę Tadeusz Tajski wrócił do Ojczyzny i postanowił przysłużyć się rozwojowi krajowej motoryzacji. Zaczynał od prostych przeróbek zagranicznych konstrukcji, ale jego ambicje sięgały dalej – chciał stworzyć swój własny autorski silnik. I udało mu się – zbudował mechanizm, który można było złożyć i rozłożyć jednym kluczem (wszystkie śruby i nakrętki miały jednakowy rozmiar M17. Dotyczyło to całego silnika, jedynym wyjątkiem były świece zapłonowe mające gwint M18; był to istotny atut modelu polskiego inżyniera, gdyż w Polsce międzywojennej brakowało narzędzi i dobrze wyposażonych warsztatów). Na tym nie poprzestał. Kolejnym etapem było stworzenie własnego samochodu. Inżynier – patriota postanowił, że jego konstrukcja w stu procentach będzie polska: stworzona na terytorium Polski, z użyciem polskich materiałów. Tak powstał CWS1; skonstruowany w Centralnych Warsztatach Samochodowych w Warszawie, gdzie podjęto jego produkcję w 1927 roku. Pierwszy egzemplarz kupił sam Prezydent Ignacy Mościcki. Dla ciekawostki kolejne przeróbki tego samochodu służyły także w Wojsku Polskim. Ogólnie konstrukcję uznano za arcydzieło inżynierii i niepowtórzone do dziś osiągnięcie konstruktorskie. Na horyzoncie pojawiła się jednak konkurencja. Na początku lat 30-tych podpisano umowę licencyjną z Fiatem, w której Włosi zastrzegli sobie, że samochody Tajskiego nie będą już produkowane, co więcej wszystkie wyprodukowane części zamienne do CWS1 zostały zniszczone. To nie ostudziło zapału Tajskiego, który wkrótce wystartował w konkursie ogłoszonym na stworzenie silnika do zasilania radiostacji polowej. Do tego konkursu zgłosiło się wiele renomowanych firm, m. in. firma Douglas, której silnik stanął po 400-stu godzinach pracy. Natomiast model Tadeusza Tajskiego zadziwił wszystkich – komisja z niecierpliwości postanowiła sama go wyłączyć po 1000 godzinach oczekiwania.
Kolejnym wynalazcą, jednocześnie artystą, którego w swoją opowieść wplótł Pan Michał Malinowski, jest Józef Kazimierz Hofmann – muzyk i genialne dziecko, które już w wieku ośmiu lat zaczęło wygrywać międzynarodowe konkursy. Miłość do muzyki zrodziła w Hofmannie chęć tworzenia wynalazków: metronom (urządzenie mechaniczne lub elektroniczne służące do dokładnego podawania tempa utworu muzycznego) zainspirował go do tworzenia wycieraczek samochodowych; był też twórcą pierwszego spinacza, który w zasadzie powstał na momencie z potrzeby chwili, kiedy to muzyk pospiesznie próbował spiąć rozsypujący się plik kartek z nutami. Ostatecznie tylko ten jeden człowiek był autorem ponad 70-ciu patentów.
Polska jest bardzo bogata w kapitał ludzki, w pomysłowość własnych obywateli. Dziś my żyjąc w wolnej Polsce możemy wykorzystać ten potencjał do budowy i dalszego rozwoju Ojczyzny, jak również dla potrzeb całego świata. To od nas zależy wizerunek kraju. Kontynuujmy zatem dobre praktyki. Niech patriotyzm trzech wynalazców z opowieści Pana Michała, będzie wzorem dla każdego Obywatela WOLNEJ, NIEPODLEGŁEJ POLSKI!

(BPGZ; relacja w oparciu o film „Wynalazki Niepodległości” Michała Malinowskiego,
uzupełniona informacjami zaczerpniętymi z Wikipedii; oprac. Anna Dubel)