Święto książki w Bibliotece Publicznej Gminy Zamość

64

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich – „doroczne święto organizowane przez UNESCO w celu promocji czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności intelektualnej za pomocą praw autorskich” (Wikipedia). Święto książki to dzień, który bezapelacyjnie na stałe wpisał się w kalendarium wydarzeń bibliotecznych. Obchody w 2021 r. musieliśmy jednak zmodyfikować. Tradycyjnie przy tej okazji nasi czytelnicy uczestniczyli w spotkaniu autorskim, różnica dotyczyła sposobu organizacji, a tegoroczne świętowanie przenieśliśmy do Internetu. Dokładnie 22 kwietnia Biblioteka Publiczna Gminy Zamość z/s w Mokrem przeprowadziła dwa tego typu spotkania: pierwsze na platformie Zoom dla najmłodszych czytelników, pt. „Jak w bajce!”; drugie w formie Live dla dorosłych – „Spotkanie z optymizmem”. Gościem honorowym obydwu wydarzeń była autorka książeczek dla dzieci, a od ponad dwóch lat, także dla dorosłych – Pani Wioletta Piasecka.
W tym artykule kilka słów odnośnie pierwszego spotkania, które faktycznie zgodnie z hasłem przewodnim – okazało się spotkaniem jak z bajki. Pisarka specjalnie na tę okazję przygotowała dla dzieci wiele bajecznych atrakcji, przy czym sam strój autorki odznaczał się oryginalnością przykuwając uwagę neonowym różem i różą wpiętą we włosach. Już na starcie widać było uśmiechnięte buzie zaciekawionych dzieci. Spontaniczność i radość widoczna zarówno po stronie uczestników, jak i naszego gościa sprawiły, że spotkanie de facto było świetną zabawą.
Na wstępie Pani Wioletta powitała dzieci teatrzykiem pluszakowym „Psiaczek wędrowniczek”. Bajka opowiada o małym piesku, który w poszukiwaniu przygód ucieka z domu. Niestety już pierwsze kroki poza bezpieczne granice przytulnej budy doprowadzają szczeniaczka do łez. Potencjalna towarzyszka przygód (krówka) jest nieobecna, do tego rozszalała się straszliwa burza i przemoczony bohater musi szukać schronienia. Kieruje się do pobliskiego kurnika skąd przegania go rozłoszczony kogut. Również wizyta u kolegi prosiaczka nie kończy się happy endem, gdyż ten będąc świeżo po porządkach nie wpuszcza ubrudzonego po czubek nosa nieoczekiwanego gościa. Kolejny szalony pomysł zadekowania się w domu przygodnie napotkanego kotka, także nie należy do udanych, bo jak wszyscy wiedzą koty z natury nie bardzo lubią się z pieskami. I tak zakończyła się wyprawa małego odkrywcy. Przemoczony wędrowca szuka pociechy w domku mamy, która z utęsknieniem czekała na powrót synka. Z odpowiedzią na pytanie pisarki – „Gdzie jest najlepiej?”, dzieci nie miały żadnych problemów – „Oczywiście nie ma jak u mamy”.
Kolejny punkt spotkania – opowieść do wyboru. Z pośród trzech propozycji: bajki Andersena, historii o Karolu Wojtyle oraz historyjki o pluszowym misiu – decyzją dzieci wysłuchaliśmy tej ostatniej. Autorka zdradziła, że „Miś” tak naprawdę jest opowieścią o niej samej: „Ja byłam tym misiem. Jak byłam bardzo młoda chciałam zostać pisarką i nauczycielką języka polskiego, i chciałam mieć swoje małe mieszkanko. Jak skończyłam studia, to nie było pracy, wynajmowałam wiele mieszkań i wtedy mi się przyśniła bajka o pluszowym misiu. Do tej bajki mam wielki sentyment, ona tak naprawdę nie jest o misiu, tylko o mnie”. Analogicznie bohater bajki marzy o własnym, przytulnym domku. Akcja rozpoczyna się w sklepie z zabawkami. Już na starcie mały, gruby, rudy miś ma pod górkę i nie znajduje swojego miejsca na wystawie sklepowej. Ciągle marzy, że któregoś dnia ktoś go kupi i pokocha. Marzenie szybko znika, kiedy miś wraz z innymi mało atrakcyjnymi zabawkami ląduje na śmietniku. Nikt nie czekał na misia i nikt go nie przytulał. Bohater nie mógł się z tą nową rzeczywistością pogodzić. Nagle zerwała się straszliwa burza i wiatr poniósł misia w nieznanym kierunku. Poturbowany wpada do kałuży. Tego była za wiele, jak na tak małego misia. Pluszak stracił resztki nadziei na przytulny domek. Nagle pojawiła się smuga światła… Autorka nie dokończyła tej bajki, myślę jednak, że wszystkie dzieci domyślają się szczęśliwego zakończenia, bo przecież bajka powinna się dobrze kończyć. Kto jednak chce osobiście przekonać się czy faktycznie smutna historia misia ma radosne zakończenie, zapraszamy do biblioteki.
Zagadki piłkarskie oraz bajkowe, to kolejna atrakcja dla uczestników. W pierwszym etapie, w oparciu o serię zagadek sportowych [„Zagadki piłkarskie. Drużyna marzeń”, cz. 1 oraz „Zagadki piłkarskie. Z podwórka do klubu”, cz. 2.- seria opowiada o przygodach małego bramkarza, który chciał wygrywać wszystkie mecze i być sławnym, ale niestety większość meczy przegrywał. Na końcu każdej z części znajdują się zagadki.], dziewczynki zdeklasowały chłopców. Za prawidłową odpowiedź dzieci otrzymywały dobrą wróżbę. Tym sposobem w niedługim czasie możemy spodziewać się pokolenia: księżniczek, generałów, podróżników, prezydentów, sławnych detektywów i aktorów, utalentowanych pisarzy, prezenterów telewizyjnych, youtuberów, odważnych strażaków, kierowców rajdowych, zwycięzców You Can Dance i Mam Talent, a nawet całych drużyn piłkarskich i zespołów muzycznych. Trzymamy kciuki za powodzenie szczęśliwych losów.
Czas na wywiad z pisarzem – dzieci przepytują autorkę, a za najfajniejsze pytanie książka z autografem (o zwycięscy zadecyduje biblioteka). Ciekawość dzieci zaowocowała pulą wcale nie łatwych pytań, dla przykładu przytoczę kilka z nich wraz z odpowiedziami:
– Czy fajnie być pisarzem? Odpowiedź: „Jak spotykam się z dziećmi, to wspaniale. Ale tak naprawdę pisze się w samotności, często po kilka godzin dziennie”.
– Czy jak zostanie Pani babcią napisze Pani coś dla swojego wnusia? Odpowiedź: „Teraz ukazała się seria dla malutkich dzieci o zwierzątkach. Postanowiłam sobie, że jak się urodzi moje wnusio; nie wiem jeszcze czy to będzie dziewczynka, czy chłopiec; to jeszcze jedna taka seria powstanie”.
– Czy ma Pani rodzeństwo i w jakim wieku? Odpowiedź: „Mam dwie siostry. Jedna siostra Beatka bardzo do mnie podobna, a druga siostra Ania mieszka w Grecji i tak marzę, że jak się skończy pandemia, to może do niej pojadę. Starsza siostra ma już… dużo, jest rok starsza, ja też mam dużo…, młodsza siostra ma mniej, ale też dużo… To może o latach nie będziemy mówić ;)”.
– Jak będzie się nazywać Pani nowa książka? Odpowiedź: „To będzie książka dla dorosłych, której tytułu nie zdradzę, dopiero aż ukażą się zapowiedzi. Właśnie dzisiaj ją zaczynam pisać”.
– Jaki Pani lubi kolor? Odpowiedź: „Bardzo lubię różowy. I ostatnio taka dziewczynka zapytała się mnie, jaki właśnie lubię kolor, a ja odpowiedziałam, że lubię różowy, ale muszę z tego koloru wyrosnąć. A ona podsumowała – a mówi to pisarka ubrana na różowo, trzymając prosiaczka pod pachą! ;)”.
– Co lubi Pani jeść? Odpowiedź: „Naleśniczki z twarożkiem polewane czekoladką, mniam. Lubię pierożki ruskie, barszcz czerwony, mniam. Ale przyrzekłam sobie, że od dzisiaj się odchudzam. Wczoraj w nocy mnie korciło, żeby zjeść czekoladę, którą chcę komuś dać w prezencie. I wczoraj wieczorem się biłam z myślami czy ją zjeść, czy nie?  A to była już dwunasta w nocy, jak myślicie zjadłam czy nie?… Nie, nie zjadłam…, na szczęście…, ale byłam bliska zjedzenia!”.
– Czy lubi Pani las? Odpowiedź: „Uwielbiam!!!! Jeśli się nie rozłączy komputer pokażę wam leśniczówkę, w której mieszkam”. Pani Wioletta pokazuję swój dom, las oraz pupila – pieska Kukusia.
A teraz parę słów o innych książkach autorstwa Wioletty Piaseckiej, między innymi o biograficznej publikacji – „Karol Wojtyła zanim został papieżem”, będącej przepiękną historią o chłopcu, którego scenariusz życia być może potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby nie wojna. Z tej książki dowiecie się chociażby: „Jakie dwie rzeczy papież nosił zawsze przy sobie? Co za prorocze słowa koledzy napisali na drzwiach jego pokoju? Kto uratował mu życie, gdy szedł ulicami Krakowa na pewną śmierć?”.  Ta książka to propozycja autorki, jako lektury nie tylko dla dzieci, ale całych rodzin.
Takich prawdziwych historii Pani Wioletta napisała więcej, chociażby piękna opowieść o Faustynce („Faustynka. Opowieści patriotyczne”) – dziewczynce, której tatuś walcząc o Polskę został wygnany z kraju, skąd pieszo zawędrował na Syberię. Bohaterka chciała przyjechać do Polski i uczyć języka polskiego. Inna, pt. „Andersen. W poszukiwaniu szczęścia” – z tej lektury dowiecie się kim naprawdę była dziewczynka z zapałkami, postać jak się okazuje wcale nie fikcyjna. Kolejna prawdziwa opowieść o chłopcu, który miał dwa marzenia: chciał być kimś i zrobić coś dla Polski – Ignaś – Ignacy Jan Paderewski („Ignaś. Opowieści patriotyczne”). Te i wiele innych książeczek autorstwa Wioletty Piaseckiej znajdziecie Państwo na półkach w naszej bibliotece. Zapraszamy!
Na zakończenie informacja odnośnie wyniku konkursu ogłoszonego w trakcie powyższego spotkania: książka „Miś” z dedykacją Wioletty Piaseckiej, decyzją Dyrektor Biblioteki Elżbiety Stankiewicz, powędruje do Szkoły Podstawowej w Białowoli. Gratulujemy! Dziękujemy wszystkim uczestnikom spotkania za aktywność i zapraszamy do biblioteki.

BPGZ, Anna Dubel