Spotkanie autorskie z Panią Jadwigą Grzesiak

91

24 lutego 2021 w Bibliotece Publicznej Gminy Zamość z/s w Mokrem odbyło się spotkanie w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki z Panią Jadwigą Grzesiak, emerytowaną nauczycielką i pedagog. Pani Jadwiga po raz drugi gościła w naszych progach. Pierwsza wizyta obyła się dwa lata temu wraz z promocją pierwszej powieści pt. „Pensjonat pod Malinką”. Tym razem autorka przyjechała, by porozmawiać o nowej książce, która de facto jest kontynuacją pierwszej powieści i nosi tytuł „I wtedy wychodzi słońce …”. Już na wstępie dowiedzieliśmy się, że jej dotychczasowe powieści pojawiły się na skutek trudnych przeżyć osobistych. Powstanie „Pensjonatu …” związane było z nagłym odejściem na emeryturę. Pisarka bardzo ciężko przeżyła fakt, iż musi pożegnać się z uczniami, młodymi ludźmi, wśród których czuła się rewelacyjnie. W związku z tą sytuacją pojawił się problem z brakiem celu w życiu. I wtedy pojawiła się myśl, by zacząć coś robić. Trafiła na warsztaty, które zostały zorganizowane w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bychawie. I w ten oto sposób powstała pierwsza powieść. Książka ta pomogła jej „oswoić się z emeryturą”, a przede wszystkim uwierzyć w siebie. Pani Jadzia mówi, że od tamtej pory „jest dzieckiem bychawskiej szkoły pisania”. Genezą drugiej powieści też są przeżycia bardzo osobiste i mają związek z chorobą i śmiercią męża autorki. Pisarka wspomina, że to był bardzo trudny czas dla niej i jej najbliższych. Stworzyła sobie dwa światy. Jeden to chwile i czas kiedy musiała być przy mężu i drugi kiedy, zamykała się w pokoju i pisała. Te chwile z książką pomagały jej oderwać myśli od codzienności, znaleźć się w innym wymiarze. Mówiąc o swoich książkach pisarka podkreśla istotę ilustracji zawartych w jej tekstach. Okazuje się, że w „Pensjonacie pod Malinką” ilustracje są autorstwa zaprzyjaźnionej malarki. W przypadku drugiej powieści wkład swój miała Bychawska biblioteka, która ogłosiła konkurs plastyczny na ilustracje do książki. Temat został narzucony przez Panią Jadwigę i nawiązywał do książki, a obrazy osób nagrodzonych zostały umieszczone w powieści.
Zapytana o to, co jej dało pisanie, Pani Jadwiga odpowiada, że „wyzwoliła się spod presji bycia starą”. Książki pomogły jej przepracować fakt, że jest starszą panią. Pojawiły się myśli o przemijaniu, upływie czasu. Pisanie nauczyło i dalej uczy ją „żyć tu i teraz”, bo gdy się pisze książkę tkwi się w życiu tu i teraz, w tej jednej konkretnej chwili. Jest to życie świadome. Niejednokrotnie podkreśla także, że stara się unikać ludzi złośliwych, narzekających, tkwiących w zawiści, zakłamaniu, poczuciu, że ja wiem lepiej. Autorka podkreśla fakt, że zawsze w ludziach stara się dostrzegać to co dobre, stara się promować dobro, pozytywne podejście do świata, życia i ludzi. Twierdzi, że „z moich książek dowiedziałam się kim naprawdę jestem”. Mówi, że w takich chwilach dużo myśli się nad swoim życiem. Te książki ją odmieniły, stała się bardziej refleksyjna, stara się doceniać każdą chwilę, dużo spaceruje po Bychawie, spotyka się i rozmawia z wieloma ludźmi, cieszy się chwilą, drobnymi rzeczami, bo „nie istnieję po to, aby imponować światu, istnieję po to, aby żyć tak, żeby być szczęśliwą. Szczęście to nie tylko stacja docelowa, ale także podróż do niej”. Książka służy autorce do wypowiedzenia myśli, o których nawet nie wiedziała parę lat temu. Autorka zaznacza, że będąc na emeryturze też trzeba wiedzieć gdzie chce się iść, trzeba postawić sobie cel, plan na życie, „trzeba mieć marzenia, bo bez nich dusza umiera”, a marzenia należy przekształcać w cel, szukać sposobu, żeby je realizować. „Odnaleźć swoją misję, swój sens istnienia i zrobić ze swego życia arcydzieło”. Według autorki „my czasu nie zabijamy, to czas zabija nas”. Dlatego trzeba żyć świadomie, kierować się zasadami, podążać właściwą drogą. „Dopiero jak się zacznie żyć świadomie dopiero wtedy jest fajnie”. W trakcie spotkania padło pytanie o trzecią powieść, autorka uchyliła rąbka tajemnicy, że kolejna książka to jest coś zupełnie innego i nie jest to kontynuacja dwóch poprzednich. Pani Jadwiga zdradziła tylko, że akcja została umiejscowiona 50 lat wstecz i pracuje nad tym, by jak najlepiej odzwierciedlić Bychawę tuż po wojnie. Podkreśla również, że dwie pierwsze książki pisała „emocjami”, natomiast kolejna to zupełnie inna płaszczyzna jej wrażliwości.
Jak powiedział Umberto Eco: „Kto czyta książki, żyje podwójnie”, a Pani Jadwiga do tego hasła dodała „Kto pisze książki żyje wiecznie”.
Dziękujemy za bardzo ciekawe i pełne pozytywnych emocji spotkanie, za głębokie refleksje dotyczące życia, przemijania i upływu czasu. Mamy nadzieję, że wszyscy obecni podczas tego spotkania zaczną inaczej postrzegać świat, rzeczywistość i patrzeć z nadzieją oraz uśmiechem w przyszłość, bo „ …wtedy wychodzi słońce”.

BPGZ Mokre Dorota Mika Waga