O wiośnie nie tylko w otulinie

89

Choć już zauważamy pierwsze oznaki wiosny, lecz zima łatwo nie odpuszcza, a poranne mrozy i śnieg jeszcze nie pozwalają zrzucić nam zimowych kurtek. Czekamy więc z niecierpliwością na przylot pierwszych bocianów i jaskółek. Z dnia na dzień słońce wznosi się coraz wyżej na nieboskłonie i przygrzewa coraz mocniej i dłużej. Powoli zielenieje trawa, głośniej śpiewają ptaki i zaczynają krzątać się przy budowie gniazd. Nadchodzi wiosna.
Zmiana tych dwu pór roku, zarówno w Polsce i w wielu innych zakątkach, choć w różnych miesiącach obchodzona jest w sposób wyjątkowy. Obrzędowym rytuałom z wieloletnią tradycją sięgającą czasów pogańskich, towarzyszą wesołe zabawy mające na celu odpędzenie zimy i zapewnienie pomyślności na dalszą część roku. Ten czas nadejścia tego co nowe i radosne w każdym z krajów ludność obchodzi na swój własny sposób. W Polsce to czas topienia lub spalenia marzanny wyprowadzonej w uroczystym pochodzie poza domostwa, co miałoby przywołać wiosnę. Innym zwyczajem na powitanie wiosny był gaik, czyli ozdobiona gałązka jodły, z którą ze śpiewem obiegano wokoło wieś.
Przez pierwsze dni marca świętują odejście zimy Bułgarzy. Już w VII wieku, powstał tam zwyczaj zwany Martenica, kiedy to Bułgarzy obdarowują się wzajemnie czerwono-białymi gałgankami z włóczki. Kolor czerwony symbolizuje krew i życie, natomiast biały – czystość i szczęście. Gałganki te mają formę laleczek, pomponików, wstążeczek, plecionek, bransoletek itp. Podarowana Martenica przynosi szczęście i pomyślność. Nosi się je na rękach do momentu, aż zauważy się pierwsze kwitnące drzewo albo pierwszego wiosennego ptaka (np. bociana). Następnie chowa się je pod kamieniem, wiesza na drzewie lub puszcza w rzece.
W Indiach, w miesiącu zwanym phalguna, (luty – marzec), obchodzi się Święto Holi (tzw. Festiwal Kolorów) i to przeważnie w dniu pełni księżyca, pod koniec lutego lub na początku marca. Uroczystość rozpoczyna się przy ognisku, gdzie ludzie zbierają się żeby śpiewać i tańczyć. Następnego dnia rano odbywa się karnawał kolorów. Uczestnicy, podobnie jak podczas naszego śmigusa-dyngusa, odgrywają pościg polegający na wzajemnym wylewaniu na siebie kolorowych farb z wodą. Ludzie odwiedzają przyjaciół, rodzinę i wrogów, żeby podzielić się radością oraz przysmakami tego święta. Festiwal jest dniem uroczystym, w czasie którego ludzie wybaczają sobie błędy z przeszłości i zapominają innym wyrządzone krzywdy.
Znanym nam, najczęściej z przekazów medialnych, wiosennym zwyczajem w Japonii jest święto Hanami. Polega ono na podziwianiu urody kwiatów, szczególnie wiśni. Jej początki datuje się na VII wiek naszej ery i ciągle cieszy się w Japonii ogromną popularnością. Kwitnienie wiśni trwa zazwyczaj w marcu lub kwietniu i jest bardzo wyczekiwane przez wszystkich Japończyków. Innym rodzajem obchodów święta wiosny jest odpędzanie demonów przez mężczyzn urodzonych w roku, w którym patronuje dane zwierzę, albo osoby najstarsze w domu. Obrzęd polega na rzucaniu w złe duchy prażonymi ziarnami – przeważnie soi, wykrzykując przy tym zaklęcia: „Demony precz, szczęście przyjdź!” Aby sobie zapewnić szczęście, zbierają te ziarenka i zjadają tyle, ile mają lat – i zawsze jeszcze jedno za pomyślny nowy rok!
W Anglii pierwszego dnia wiosny druidzi, neo-druidzi, neo-poganie, turyści zbierają się w Stonehenge, aby obserwować wschód słońca nad kamieniami.
Norwegowie witają wiosnę w połowie maja. Ten dzień nie jest przypadkowy. Jest to rocznica niepodległości, a także wtedy Femud zaczyna odmarzać. Kiedy zaczyna znikać lodowa kra to znak, że można zmienić odzież zimową na lżejszą. Tego dnia ludzie odwiedzają sąsiadów i zapraszają ich na panekaker og multer – naleśniki z dżemem z moroszki.
A gdy już powitamy wiosnę, warto spojrzeć co dzieje się w naszym otoczeniu. Już w marcu kwitną pierwsze kwiaty, a na drzewach rozwijają się pąki, by wkrótce przykryć drzewa pierwszymi listkami. Gdy temperatura w tym czasie utrzymuje się powyżej 0 stopni i jest słoneczny dzień, możemy zobaczyć krążącego w poszukiwaniu kwiatów motyla cytrynka.
Już w kwietniu pojawiają się na drzewach pierwsze listki, najwcześniej na brzozie. Napar z ich liści dobrze służy na gorączkę i przeziębienie. Można też, już wczesną wiosną, zacząć pozyskiwać sok z przynajmniej 10-letnich brzóz tzw. oskołę. Przekraczając wschodnią granicę naszego kraju, niejednokrotnie zobaczymy przystawione butle plastikowe do naciętej kory śródpolnych brzóz. Sok ten zawiera sole mineralne, węglowodany, białka i kwas askorbinowy, służy także w celu oczyszczania i odżywiania organizmu, a w kosmetyce do mycia twarzy i włosów oraz przeciwko piegom, wypryskom i starzeniu skóry.
Kora z drzewa dębu może nam posłużyć do okładów na rany, a napar przygotowany z kory pomaga przy biegunce. Kwitnieniu tarniny często towarzyszą przymrozki, a zebrane z niej kwiaty mają zastosowanie odtruwające. Żółte kwiaty pierwiosnka lekarskiego używane są jako lekarstwo na kaszel, natomiast podbiał stanowi składnik pastylek od bólu gardła.
Od połowy kwietnia, aż do pełnego rozwinięcia się liści na drzewach, w runie leśnym kwitną łany zawilca, szczawik zajęczy, przylaszczka, fiołek, a na obrzeżach lasu miodunka. W powietrzu słychać brzęczenie much, pszczół, trzmieli, a znad zbiorników wodnych koncerty żab. W tym czasie powraca do nas coraz więcej ptaków i można podglądać kopciuszki, pliszki i usłyszeć kukułkę.

GOK: KC