Magicznie słowiański wieczór z Danielem Mrozem

85

Magicznie słowiański wieczór pod hasłem „Czytanie wzmacnia”, to według Daniela Mroza najlepsza „Noc w bibliotece”. Daniel Mróz jest autorem kilku książek. Zawsze interesował się historią, regionalizmem i opowieściami ludowymi, ale nie od razu zajmował się pisaniem. Przez kilka lat pracował jako kucharz i kiedy go ta kariera zmęczyła, chciał coś zmienić w swoim życiu. Zawsze lubił pisać, szperać w archiwach parafialnych. Właściwie to żona Pana Daniela – Sabina, namówiła go na wydanie książek, była pierwszą czytelniczką i recenzentką powieści. Pan Daniel żartobliwie stwierdził, że żona najpierw zakochała się w jego tekstach, a później w nim samym.
Daniel Mróz ma dwie pasje. Jedną z nich jest pisanie książek historycznych wzorowanych na historii swojej małej ojczyzny, czyli Sąsiadki. Sąsiadka, to dawniej Sutiejsk – co znaczy wąwóz. Na terenie dzisiejszej wsi znajdował się niegdyś jeden z ważniejszych Grodów Czerwieńskich. Sutiejsk znany jest od 1097 roku. Grodzisk Sutiejsk leżał na ważnym trakcie Kraków Lwów i był grodem militarnym wykorzystywał go Bolesław Krzywousty oraz inni władcy, jako wojenną bazę wypadową przeciwko Rusi. Po drugiej wojnie światowej, grodzisko było dokładnie przebadane.
Daniel Mróz zadebiutował cyklem powieści „Jaskółcze znamię”: część I – „Zamach”, Część II – „Klątwa” jest to zagmatwana, wielowątkowa historia opowiadana z różnych perspektyw. Przenosi nas do fikcyjnego świata pełnego zbrodni, polityki i różnic religijnych. Narracja obfituje w zwroty akcji nie pozwala się nudzić, co chwilę stawiając bohaterów w innym świetle. Kolejną książką jest „Polowanie na diabły – stara baśń Roztocza”, jest to historia naszego pięknego roztoczańskiego regionu w trzech ramach czasowych: wczesnośredniowieczne czasy grodów i wojów, okres wojny polsko-litewskiej i rosnącej potęgi Państwa Zakonnego oraz sarmackie czasy szlachty i buntu kozackiego. Czwartą książką są „Purpurowe kłosy – Stara Baśń Roztocza”, są to cztery opowiadania z ilustracjami Pani Agaty Mróz, czyli mamy autora. To tu autor wprowadza nas w niezwykły świat zbrodni i magii, historii i legend.
Obecnie Daniel Mróz pracuje w Szczebrzeszyńskim Domu Kultury, prowadzi kilka projektów wydawniczych, ale na razie to tajemnica. Jest również w trakcie pisania trzech części Baśni Roztocza i będą to opowiadania o: bitwach roztocza, wczesnym średniowieczu, powstaniu styczniowym, partyzantach i II wojnie światowej. Pisarz większość opisywanych miejsc odwiedził, a informacje do nich zbierał ze starych ksiąg parafialnych, z dokumentów i spisów inwentarzowych, z opowieści starszych ludzi. Bardzo dobrze pamięta też opowieści swojego ojca, który opowiadał o diabłach i takie przaśne, figlarne historyjki, ale zawsze z morałem.
Daniel pisze kiedy ma czas i jest to dla niego wielka przyjemność, jednak najwięcej czasu zajmuje mu zbieranie i gromadzenie materiałów. Bardzo dużo czasu zajmuje również ważna dla niego szeroko rozumiana reklama. Najpierw trzeba znaleźć wydawcę, a z wydaną książką trzeba jeździć do bibliotek, księgarń i na spotkania autorskie. Działania marketingowe, biznesowe i spotykania się z dystrybutorami również są bardzo ważne.
Drugą pasją Daniela Mroza jest członkostwo w Stowarzyszeniu Rekonstrukcyjnym „Drużyna Grodu Sutiejsk”, która zajmuje się rekonstrukcją wczesnego średniowiecza. Grupa organizuje historyczne spotkania, rekonstrukcje walk, obrzędy dla szerokiego grona odbiorców (dla dzieci, młodzieży i dorosłych), tj.: podstrzyżyny, czy ślub. Zarażają swoją pasją do tradycji rodowitych mieszkańców Grodu Sutiejsk.
Grupa rekonstrukcyjna odtwarza rzetelnie życie i środowisko wczesnego średniowiecza na podstawie znalezisk i artefaktów. Można skorzystać z kuchni oraz zobaczyć czym bawiły się dzieci w średniowieczu. Nasi goście ubrani byli w lniane stroje ozdobione krajkami. Krajki wykonała samodzielnie Pani Sabina z wełny lub lnu. Kolorystyka i wzory zaczerpnięte są z barw ziemi i jest to kolor zielony, brązowy, szary i czerwony (kolor odświętny i ochronny). Uczestnicy spotkania mogli obejrzeć, dotknąć i użyć przywiezione przez naszych gości sprzęty, takie jak broń miecze, czy tarcze. Większość rzeczy wykonali sami, a część pozyskali przez handel wymienny z innymi grupami rekonstruktorskimi.
Dziękujemy za ciekawy i magiczny, słowiański wieczór!

Elżbieta Stankiewicz – Dyrektor BPGZ w Mokrem