Poszukuje wszelkich informacji na temat krewnych i rodziny mojej kochanej babuni…

756

Witam Panie Wójcie! Nazywam się Agnieszka Brzezińska. Poszukuje wszelkich informacji na temat krewnych i rodziny mojej kochanej babuni Feliksy Gnyp, która urodziła się na terenie waszej gminy. Obecnie babunia ma lat 95 i jest mieszkanką domu pomocy społecznej w Koszelewie, woj płockie. Wiem, że jako malutka dziewczynka jeździłam z mamą (śp.) do Borowiny Sitanieckiej do jakiejś rodziny, pamiętam, ze brat babci (Czesiek) miał gdzieś tam gospodarstwo (Zawada?). Wiem również, ze bliska babci rodzina to jakiś adwokat w waszej okolicy (chyba, że przenieśli się gdzieś dalej). Nie mam wiele informacji, babci mama miała na imię Katarzyna, a tata Michał. W ogóle w okolicach Borowiny, Sitańca i Zawady babunia miała sporo rodziny. Ja po wielu latach nieobecności w Polsce wracam na dłużej i czuje się w obowiązku skontaktowania się z jakimikolwiek żyjącymi krewnymi babuni w waszej okolicy. Babcia miała 4 dzieci (właściwie 5 ale jedno zmarło w młodym wieku) a teraz wszyscy poumierali włącznie z moja mamą. Babunia nie ma nikogo poza mną i gdyby udało mi się odnaleźć naszą rodzinę być może sprawiła bym jej największą przyjemność na świecie. Błagam o pomoc i otwarte serce w tej sprawie. Będę w Polsce za około miesiąc, a na stale od 25 sierpnia. Bardzo uprzejmie proszę o wskazówki jak mam się do tego wszystkiego zabrać, z kim dalej rozmawiać itd. Przeżycie 95 lat to już jest sukces, ale jeśli wziąć pod uwagę fakt, ze babunia jako prosty człowiek zawsze niosła pozytywna energie, miłość do ludzi , natury, życia i zawsze była kochana przez wszystkich , którzy spotkali ją na swojej drodze – warto jest może choć tyle dla niej zrobić. Miłość do miejsca , z którego pochodzi jest jasna i zauważalna nawet w wieku 95 lat. Dodam, że babunia nie uświadczyła jednego dnia szczęścia od kiedy wyprowadziła się wraz z mężem i rodziną na Mazowsze – ale to już inna historia. Błagam o pomoc, być może zanim odejdzie będzie mogła się jeszcze raz w życiu szczerze roześmiać. Z góry dziękuje za pomoc.

Pozdrawiam i dziękuję za kontakt! Dzisiaj nie mogę nic konkretnego odpowiedzieć. Podejmę jednak działania, które mam nadzieję przyniosą jakieś efekty. Proszę wierzyć i pozdrowić babcię. Dobrze byłoby znać „panieńskie” nazwisko babci. Proszę o dalszy kontakt, szczególnie po przyjeździe do Polski. Zamieszczając przesłany przez panią tekst zwracam się z prośbą do tych, którzy po jego przeczytaniu dojdą do wniosku, że mają w tej sprawie jakieś wiadomości. Każda jest ważna. Proszę o kontakt i przekazanie posiadanych wiadomości w dowolny sposób. Zapytajmy dziadka lub babcię. Spróbujmy razem pomóc.

Ryszard Gliwiński