Szanowny Panie Wójcie. Moje pytanie odnosi się do montażu Instalacji solarnych, pomp ciepła oraz „nieszczęsnej fotowoltaiki”.
Czy jest Pan świadom tego, iż fotowoltaika w tym stadium projektowym – czyli masa chętnych gmin i mało pieniędzy – we wniosku, który będzie oceniany przez UM jest na poziomie „0” pkt? Co wiąże się z tym ze składanie takiego wniosku to marnowanie pieniędzy i czasu? Jeżeli z projektu nie zniknie zapis o foto to mieszkańcy którzy chcą np: kolektory a uczestniczą w tym projekcie zostaną pozbawieni szansy dotowania a pozostaną na pewno…
Pozdrawiam Łukasz. 26.03.2016 r.
Witam i dziękuje za kontakt e-mail.
Tak, jestem świadomy tego o czym Pan napisał. W warunkach początku kwietnia 2016 roku niekoniecznie jest to jednak do końca prawda. Ogłoszono konkurs, sprawdzamy jeszcze to co w nim napisane. Wszystko wskazuje jednak na to, że fotowoltaika „otwarta” będzie mogła być dofinansowana do 65% (nie 65% jak podawano wcześniej). Jeśli się to potwierdzi oznaczało będzie, że w teoretycznie fotowoltaika „otwarta” może otrzymać w ocenie punktowej maksimum punktów. Tylko, że wówczas dofinansowanie musiałoby być na poziomie np. 40% (jeszcze to liczymy), a więc bardzo duży wkład finansowy własny Właścicieli nieruchomości. To teoria i spekulacje. W ogłoszeniu z dnia 08 marca 2016 roku pisałem, że z uwagi na kryteria oceny projektów w pierwszym gminnym projekcie ujmować będziemy tylko kolektory słoneczne. W drugim kolektory słoneczne i ewentualnie fotowoltaikę „otwartą”. Właściciele posesji, którzy złożyli ankiety na fotowoltaikę oraz pompy cieła i ich ankiety zostaną wstępnie wybrane do drugiego projektu zostaną poinformowani o złożoności sytuacji. Będą mogli zmienić decyzje – na kolektory słoneczne. Dzisiaj jeszcze nie wiem, czy w drugim wniosku będą ujmowane instalacje fotowoltaiczne. Dlaczego w warunkach, o których Pan pisze składamy w konkursie dwa projekty? Mamy złożonych 1854 wstępnych ankiet. Jak z nich wybrać około 500? Łatwiej to zrobić w przypadku około 1000. Trzeba zaryzykować, ale z sensem (jeśli taki w tym jest). Każdym projektem mierzyć będziemy w maksymalną ilość punktów. Zmarnowane publiczne pieniądze na przygotowanie takich projektów? Tak, ale nie ma też żadnej pewności, że jeden projekt na kolektory słoneczne otrzyma w konkursie dofinansowanie. Pieniędzy wystarczy dla około 100 Gmin, a jest Ich 213. Tą moim zdaniem bezsensowną sytuację wytworzył Lublin. Na szczeblu Gmin nie ma możliwości podejmowania decyzji, które zabezpieczą przed społecznie negatywnym ich odbiorem.
Pozdrawiam
Ryszard Gliwiński
3.04.2016 r.
