Dlaczego rodziny mniej niż czteroosobowe są dyskryminowane przy inwestycji na odnawialne źródła energii?

Proszę o opowiedzenie dlaczego rodziny mniej niż czteroosobowe są dyskryminowane przy inwestycji na odnawialne źródła energii – czy to jest wymóg unijny czy to wasz wymysł? To jest jakiś chory wymysł. Przecież podatki płacę takie same jak inni. Gazu w mojej miejscowości nie ma więc wodę muszę grzać węglem lub bojlerem elektrycznym więc chyba ma to większy wpływ na zanieczyszczanie środowiska? 31.03.2016 r.

Witam. Dziękuję za kontakt e-mail. Rozumiem negatywną w wymiarze społecznym sytuacje jaką wywołał lubelski konkurs na gminne projekty z zakresu OZE. Przewidywałem to. Nie było i nie ma możliwości tego uniknięcia. Mogłem podjąć decyzję, że Gmina nie bierze udziału w konkursie. Wówczas odbiór społeczny byłby też negatywny. W dwóch trybach naboru wstępnych ankiet złożono ich aż 1854. W jednym gminnym projekcie składanym w „lubelskim” konkursie można ująć instalacje o łącznej mocy maksimum 2MW. Oznacza to, że przy założeniu iż średnia moc jednej instalacji będzie np. 3 KW (w przypadku kolektorów słonecznych będzie większa) w projekcie możemy ująć około 666 instalacji. W praktyce wyjdzie znacznie mniej – przy kolektorach słonecznych może nawet około 500. W konkursie do podziału jest 429 130 000 zł. Gmin w Województwie Lubelskim jest 213. Wszystkie przygotowują wnioski. Gdy przyjmiemy, że jeden projekt będzie opiewał na dofinansowanie koło 4 500 000 zł to otrzymamy informację, że pieniędzy wystarczy dla około 100 Gmin. Proszę porównać powyższe liczby i kwoty. Ogłaszając nabór wstępnych ankiet spodziewałem się tak dużej ich ilości. Dlatego przyjąłem i podałem do publicznej wiadomości regulamin, który między innymi określa tryb wyboru ankiet do projektu. Czy inne kryteria wyboru ankiet do gminnego projektu byłyby lepsze? Losowanie jako pierwsze kryterium wyboru? Przepraszam, to nie Totolotek tylko poważne decyzje. Kryterium dochodowe? Nie ma możliwości przeprowadzenia dobrze i sprawiedliwie takiej akcji wśród około 1900 rodzin. Byłyby także niezadowolone głosy. Kolejność wpływu ankiet? Też byłoby niezadowolenie. Nie ma fizycznej możliwości dotarcia do 6000 gospodarstw domowych w Gminie w jednym czasie z informacją o naborze wstępnych ankiet. Każde kryterium nie będzie dobrym, gdy z 1854 ankiet trzeba wybrać 500. Taką sytuację spowodowały decyzje podejmowane w Lublinie. Ja i My – wspólnie bierzemy tylko udział w tym co Lublin zaproponował. Nie mamy możliwości kreowania sytuacji w taki sposób, aby odbiór społeczny działań był pozytywny. Wiem, że są już dzisiaj wypowiedzi typu „czujemy się wykluczeni, bo nie jesteśmy wybrani”. Proszę o zrozumienie sytuacji w jakiej jestem zmuszony podejmować decyzje. Nie mam szans na podjęcie takich, które zadowolą wszystkich.

Pozdrawiam
Ryszard Gliwiński
3.04.2016 r.

Udostępnij