Ocalone od zapomnienia

177

„Katyń – ocalić od zapomnienia” – pod takim hasłem 30 listopada 2018 r. w Szkole Podstawowej w Wysokiem odbyła się niezwykła uroczystość. Za pomocą tablic pamiątkowych, obelisku i posadzonych dębów upamiętniono ofiary II wojny światowej, związane z Wysokiem i sąsiednimi sołectwami, w tym trzech oficerów Wojska Polskiego, zamordowanych przez NKWD w 1940 r.

Społeczność szkolna, przedstawiciele stowarzyszenia Zamojska Rodzina Katyńska, mieszkańcy Wysokiego i okolicznych miejscowości, władze Gminy Zamość z wójtem Ryszardem Gliwińskim na czele oraz przedstawiciele zaproszonych organizacji kombatanckich i innych oddali cześć trzem oficerom, wywodzącym się z naszej Małej Ojczyzny, zamordowanym w Katyniu i Charkowie – Jakubowi Wnukowi z Wysokiego, Stanisławowi Waśko z Sitańca Wolicy (wówczas Wolica Sitaniecka) oraz Tadeuszowi Szpryngerowi z Sitańca. Jednocześnie uczczono także pamięć mieszkańców Wysokiego – ofiar II wojny światowej oraz żołnierzy, którzy w tamtym czasie zginęli walcząc w obronie wsi. Ich nazwiska widnieją na dwóch tablicach umieszczonych na murach szkoły. Wszystkich zgromadzonych na szkolnej sali gimnastycznej powitał dyrektor Aleksander Sagan, który poprowadził całą uroczystość. Najpierw była Msza święta w intencji pomordowanych, zabitych i poległych, której przewodniczył ksiądz proboszcz Bolesław Zwolan, homilię wygłosił ks. Adam Dworzycki. We Mszy św. uczestniczyły poczty sztandarowe jednostek OSP z okolicznych miejscowości oraz szkolny Poczet Sztandarowy, który prezentował dumę Szkoły Podstawowej w Wysokiem – stary, historyczny sztandar z 1938 roku, wyjmowany z gabloty tylko na wyjątkowe okazje. Po Mszy głos zabrał prezes stowarzyszenia Zamojska Rodzina Katyńska, Marek Splewiński – inicjator całego przedsięwzięcia – przedstawił zebranym krótki rys historyczny związany ze Zbrodnią Katyńską. Następnie senior Włodzimierz Łój, jeden z najstarszych mieszkańców wsi, odczytał swój własny wiersz poświęcony ofiarom zbrodni stalinowskich. Kilka słów wspomnień i podziękowań wypowiedział także Grzegorz Wnuk – bratanek zamordowanego w Katyniu Jakuba Wnuka i sąsiad szkoły w Wysokiem – podkreślił mękę nakazu milczenia o Zbrodni Katyńskiej w czasach PRL-u. Natomiast Ryszard Gliwiński, wójt Gminy Zamość, obok trzech wspominanych bohaterów, przypomniał także sylwetki historycznych mieszkańców Wysokiego: Edwarda Kasprzysiaka – dyrektora szkoły i Bolesława Wnuka – przedwojennego wójta, którzy zginęli podczas II wojny światowej, a ich nazwiska widnieją na pamiątkowej tablicy. Przedstawicielom rodzin zamordowanych oficerów wręczono pamiątkowe certyfikaty i okolicznościowe publikacje. Następnie młodzież szkolna zaprezentowała bogaty pod względem treści montaż słowno–muzyczny, który wyraziście wybrzmiał na tle symbolicznej scenografii brzozowego lasu z samotnymi drewnianymi krzyżami. Uczniowie pięknie recytowali świetnie dobrane utwory literackie oraz przedstawiali ważne fakty historyczne. Towarzyszyły temu wzruszające utwory muzyczne, m. in. w wykonaniu uczniów klas II i III oraz uczennic klasy VIII. Niezwykle podniosłym momentem było przedstawienie sylwetek trzech oficerów – Jakuba Wnuka, Stanisława Waśko i Tadeusza Szpryngera. Przy dźwięku werbla dostojnie wnoszono portrety żołnierzy, a uczennice odczytywały biogramy bohaterów, wzbogacone o wojenne losy innych członków ich rodzin. Zgromadzeni, stojąc w wielkim skupieniu, wysłuchali tych niezwykłych historii. Młodzież oddała także cześć mieszkańcom Wysokiego zamordowanym przez Niemców podczas II wojny światowej oraz żołnierzom poległym na terenie wsi. Na zakończenie tej części wspólnie odśpiewano piosenkę Krzysztofa Klenczona, pt. „Biały krzyż”. Następnie wszyscy udali się na zewnątrz, by uczestniczyć w odsłonięciu i poświęceniu tablic, obelisku i posadzeniu trzech „dębów pamięci”. Wstęgi przecinali Dyrektor Szkoły i Wójt Gminy Zamość. Przy dźwięku werbla delegacje złożyły wieńce, a młodzież zapaliła znicze. Każdy z posadzonych dębów otrzymał imię jednego z trzech oficerów zamordowanych w Katyniu i Charkowie. Były to chwile wzruszenia nie tylko dla członków rodzin, zaproszonych gości, ale i dla całej społeczności szkolnej i sołeckiej. Po całej uroczystości była okazja, aby przy gorącej kawie, herbacie i barszczyku spotkać się ponownie w szkole i powspominać, wymienić doświadczenia i spostrzeżenia, oraz już nieoficjalnie podziękować za organizację tego pamiętnego wydarzenia. Bez wątpienia uroczystość w Szkole Podstawowej w Wysokiem była niezwykłą lekcją historii i hołdem złożonym lokalnym bohaterom i ofiarom II wojny światowej. Cześć i chwała bohaterom!

Zespół redakcyjny Szkoły Podstawowej w Wysokiem

Informacje o trzech Oficerach Wojska Polskiego zamordowanych przez NKWD ZSRR w Katyniu i Charkowie w 1940 r., pochodzących ze wsi Wysokie, Sitaniec i Wolica Sitaniecka (obecnie Sitaniec Wolica), sołectw aktualnie znajdujących się na terenie Gminy Zamość.

TADEUSZ SZPRYNGER (1908-1940) z Sitańca – syn Michała i Małgorzaty z domu Bernardów urodził się 15.10.1908 r. we wsi Sitaniec (Powiat Zamojski). Zabity przez NKWD w 1940 r. W 1930 roku zdał maturę typu humanistycznego w Gimnazjum Męskim Spółki Cywilnej Szkoły Średniej w Lublinie. Później ukończył Szkołę Główną Handlową, po której rozpoczął pracę jako urzędnik w Banku PKO w Warszawie. Od sierpnia 1930 r. do czerwca 1931 r. uczył się w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w Zambrowie. Został awansowany po jej ukończeniu do stopnia kaprala podchorążego rezerwy. Po odbyciu praktyki w 50 Pułku Piechoty w Kowlu odszedł do rezerwy w stopniu plutonowego podchorążego. Oceniający go porucznik Franciszek Baran stwierdza u Tadeusza Szpryngera bardzo duże poczucie dyscypliny, dużą sprawność fizyczną, świetną pamięć, uzdolnienia kierownicze i wychowawcze, ambicję osobistą i bardzo duże zdolności samodzielnego rozwiązywania zagadnień; ponadto bardzo duże poczucie honoru, godności i ambicji osobistej, a do tego charakter ustalony, usposobienie spokojne, opanowanie, obowiązkowość, solidarność i koleżeńskość. Oficer oceniający kończy charakterystykę słowami: „Nadaje się w czasie wojny na dowódcę plutonu pionierów.” Opinię następnie zaakceptował pułkownik Józef Liwacz – dowódca 50 Pułku Piechoty. Awans na podporucznika rezerwy ze starszeństwem otrzymał Tadeusz Szprynger dnia 01.01.1933 r. Przeniesiono go wówczas do 23 Pułku Piechoty we Włodzimierzu Wołyńskim. Będąc oficerem rezerwy, uczestniczył w ćwiczeniach 23 Pułku Piechoty w latach 1934 i 1937. Szkolił się na dowódcę plutonu pionierów. W przededniu wojny, w sierpniu 1939 r., podporucznik Szprynger został zmobilizowany do macierzystej jednostki we Włodzimierzu Wołyńskim i brał udział w działaniach wojennych. Po ataku ZSRR na Polskę dostał się do niewoli sowieckiej. Rosjanie przetrzymywali go w obozie w Szepietówce, a później w łagrze w Kozielsku. Zamordowano go w lesie katyńskim strzałem w tył głowy w kwietniu 1940 r. Dokonali tego funkcjonariusze NKWD. W chwili śmierci miał tylko 32 lata.

Oddając cześć pamięci podporucznikowi Tadeuszowi Szpryngerowi warto wspomnieć również o jego braciach, Michale i Wiktorze. Michał Szprynger brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po upadku powstania Niemcy wywieźli go do obozu jenieckiego na terenie Niemiec, gdzie zginął w 1944 roku. Drugi brat, Wiktor Szprynger, został zmobilizowany 5 sierpnia 1939 roku do jednostki w mieście Łuck. Po zdradzieckim ataku Rosjan na Polskę, w drugiej połowie września 1939 r. Wiktor, podobnie jak Tadeusz, dostał się do niewoli sowieckiej, ale udało mu się uciec i przeżyć wojnę. Zmarł w 1988 roku w Sitańcu.

STANISŁAW WAŚKO (1913-1940) z Wolicy Sitanieckiej (obecna nazwa sołectwa: Sitaniec Wolica) – syn Franciszka i Agnieszki z domu Zielińskich urodził się 05.03.1913 r. we wsi Wolica Sitaniecka (Powiat Zamojski). Zabity przez NKWD w 1940 r. Był maturzystą i absolwentem gimnazjum w Zamościu. Służył w Wojsku Polskim jako absolwent Szkoły Lotniczej w Dęblinie. Pełnił służbę w 1 Pułku Lotniczym w 1939 r. w dyonie szkolnym Bazy Lotniczej nr 1. W czasie Kampanii Wrześniowej 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej. Rosjanie przetrzymywali go w obozie w Starobielsku. Został zamordowany w piwnicy siedziby NKWD w Charkowie strzałem w tył głowy w kwietniu 1940 r. W chwili śmierci miał tylko 27 lat.
Należy wspomnieć o patriotyzmie i poświęceniu dla Ojczyzny dwóch braci Stanisława Waśko, Adama i Zygmunta. Adam należał do Polskiej Organizacji Wojskowej, podlegając komendantowi ZWZ Zygmuntowi Pomarańskiemu, który został zamordowany w lutym 1941 roku w obozie śmierci Auschwitz-Birkenau /Oświęcim/. W tym samym obozie, 9 miesięcy później, w listopadzie Niemcy uśmiercili również Adama Waśko. Starszy brat Stanisława, Zygmunt Waśko jako rezerwista został powołany do Wojska Polskiego po ataku Niemiec na Polskę, ale po przegranej Kampanii Wrześniowej 1939 r. udaje mu się uniknąć niewoli. Niestety po paru miesiącach wpadł w ręce Niemców i został przewieziony do stalagu koło Weimaru. Tam umiera w marcu 1940 r.

JAKUB WNUK (1904-1940) z Wysokiego – syn Piotra i Katarzyny z domu Klaudelów urodził się 31.05.1904 r. we wsi Wysokie (Powiat Zamojski). Absolwent gimnazjum w Zamościu, które ukończył w 1925 r. Rozpoczął i ukończył studia na Wydziale Farmacji Uniwersytetu Warszawskiego, uzyskując stopień naukowy Doktora Farmacji – obronił pracę doktorską, pt.: „Badanie w dziedzinie fluoro i rodno ketonów” /1937 r./. Po studiach podjął służbę w Wojsku Polskim, gdzie 1 marca 1932 r. otrzymał stopień podporucznika w korpusie oficerów sanitarnych. Awans na stopień kapitana uzyskał 1 stycznia 1936 r. Po odbyciu służby wojskowej osiadł w Warszawie, gdzie podjął pracę w Wojskowym Instytucie Przeciwgazowym. W 1932 r. ożenił się z Józefą Klukowską, z którą miał synów bliźniaków: Andrzeja i Bogdana. Po ataku Niemiec na Polskę został zmobilizowany wraz z innymi pracownikami Instytutu Przeciwgazowego. Dostał się do niewoli sowieckiej. Rosjanie osadzili go w łagrze w Kozielsku. Jakub Wnuk został zamordowany w lesie katyńskim strzałem w tył głowy w kwietniu 1940 r. przez NKWD. W chwili śmierci miał tylko 36 lat. W 1943 roku jego szczątki zidentyfikowała, pracująca w Katyniu na wniosek Niemiec Hitlerowskich, Komisja Techniczna Czerwonego Krzyża, a jego imię i nazwisko znalazło się na tzw. Liście Katyńskiej, opublikowanej na łamach „prasy gadzinowej” w Generalnej Guberni. Z niej właśnie rodzina dowiedziała się o śmierci Jakuba Wnuka. Jego symboliczny grób od 1968 roku znajduje się na cmentarzu w Sitańcu.

Honorując pamięć o kapitanie Jakubie Wnuku warto wspomnieć o losach jego starszego brata, Bolesława Wnuka, który przed wojną był Posłem na Sejm II RP. Około miesiąc po zamordowaniu Jakuba przez Rosjan, Niemcy rozstrzelali Bolesława, który osierocił syna, Grzegorza.