Pamięć nie dała się zgładzić… – rocznica mordu w Białowoli

177
Przed pomnikiem mogiły zamordowanych mieszkańców Białowoli

W piątek, 29 grudnia 2017 r. uczczono 75. rocznicę mordu mieszkańców wsi Białowola. Dokładnie tego samego dania (29.12.1942 r.), 75 lat temu przy szkole niemcy rozstrzelali 52 bezbronne osoby, w tym 22 kobiety i 12 dzieci. Ich ciała spoczywają w mogile w Białowoli na terenie szkoły. Z przelanej polskiej krwi przyszła wolność dla potomków. Dlatego lub właśnie za to uczniowie Szkoły Podstawowej w Białowoli wraz z dyrekcją, nauczycielami, Kołem Gospodyń Wiejskich i Zespołem „Białowolanki”, a także z Sołectwem Białowola postanowili uczcić pamięć tych ofiar.
Uroczystość rozpoczęła się w kaplicy w Białowoli za sprawą Mszy Świętej w intencji pomordowanych oraz w intencji Ojczyzny. Mszę odprawił i wygłosił kazanie ks. proboszcz Tomasz Winogrodzki. Oprawę muzyczną Mszy wykonała gminna Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP Białowola pod przewodnictwem Andrzeja Greszty oraz Małgorzaty i Józefa Tokarzów. Potem uczestnicy udali się na plac szkolny, gdzie przy mogile delegacje władz samorządowych, sołeckich, oświatowych i lokalnych złożyły kwiaty. Wśród nich obecni byli m.in. senator Jerzy Chróścikowski i wójt Ryszard Gliwiński. Zapalono znicze oraz odmówiono modlitwę za zmarłych. Kolejnym etapem wydarzenia była część artystyczna, którą w miejscowej świetlicy poprowadziła dyrektor szkoły, Bożena Radlińska, zapraszając m.in. na Jasełka, montaż słowno-muzyczny i koncert „Białowolanek”. Jasełka, dzięki najmłodszym podopiecznym szkoły i uczniom, pod czujnym okiem Moniki Teterycz i Ewy Wróbel, wprowadziły gości w świąteczny klimat. Następnie uczniowie klas IV–VII opowiedzieli i przeprowadzili lekcję lokalnej historii – poprzez wiersze i pieśni stworzyli obraz wojennych wydarzeń. Dopełnieniem tej części występu był Apel Poległych oraz przeczytana przez Sabinę Proć relacja Pani Feliksy Łukaszyk – naocznego świadka tych bolesnych wydarzeń. Po tej części, przygotowanej przez kadrę szkolną, Sabinę Proć, Barbarę Bednarczuk, dyrektor Bożenę Radlińską oraz Stanisława Momota, na scenie zaprezentował się Zespół „Białowolanki” z Paniami z miejscowego KGW. Swoim występem słowno-muzycznym dały świadectwo tego, że w Białowoli wydarzenia, które miały miejsce 75 lat temu, są nadal żywe. W ramach występów, wykonanych przez uczniów i zespół, znalazły się specjalnie napisane z tej okazji utwory Pani Marii Juszczak, dyrektor Bożeny Radlińskiej, księdza Krzysztofa Hawro, Panią Wacławę Muszyńską oraz Panią Czesławę Strzałka (2 teksty autorskie Marii Juszczak prezentujemy pod artykułem).
Po zakończeniu części artystycznej niezwykły gość, ostatni świadek tych traumatycznych wydarzeń, Pan Wiesław Kuźma, który miał wtedy niespełna 10 lat, opowiedział zgromadzonym gościom o tamtych wydarzeniach i swoich przeżyciach. Następnie głos zabrał senator Jerzy Chróścikowski, mieszkaniec Białowoli, który podziękował za pamięć o tych smutnych wydarzeniach oraz złożył wszystkim przybyłym gościom noworoczne życzenia.
Podsumowaniem uroczystości i jej ważnym elementem było wspólne dzielenie się opłatkiem, a przy tej okazji też rozmowy, wymiana poglądów, dyskusje o minionym czasie i nadziejach związanych z Nowym Rokiem. Takie uroczystości, jak obchodzona w Białowoli 75. rocznica mordu, pokazują i uczą nasze dzieci, że nie tylko wielkie wydarzenia i bitwy powinno się upamiętniać, ale też te lokalne zdarzenia historyczne, które są bardzo ważne dla danej społeczności. Organizatorzy serdecznie dziękują wszystkim osobom zaangażowanym w obchody rocznicowe w Białowoli i uczestnikom uroczystości. Pamięć i tym razem nie dała się zgładzić.. .

na podstawie artykułu Zespołu Redakcyjnego SP Białowola

„Białowolo ma…” (tekst Marii Juszczak do melodii utworu „Ojczyzno ma…”)

Ref.: Białowolo ma, tyś przez Niemców okrutnie cierpiała,
karabiny strzelały do ludzi,
pamięć o tamtych czasach wciąż trwa.
I I będzie trwać, bo w rodzinach naszych i w szkole
ten patriotyzm lokalny wciąż żywy jest.
I chociaż nowe rodzą się pokolenia,
nie zabraknie na pomniku szkolnym zniczy i świec.
Ref.: Białowolo ma…
II Dziękujemy za wzruszające świadectwa
i za tę jakże żywą lekcję historii,
bo dzięki niej wiele można się nauczyć,
a zgłębi serca wykrzyczeć: NIGDY WIĘCEJ WOJNY!
Ref.: Białowolo ma…

„Prosto do nieba” (autor: Maria Juszczak)

W czym zawiniłem, że strzelałeś do mnie, co ci zrobiłem, że nienawiść cię zżerała!
Ja tylko chciałem żyć, jak każdy, choć byłem twoim bratem, kałuża krwi po mnie została.

A przecież każdy jest dzieckiem bożym, i ten, kto kocha, i ten, kto śmierć zadaje.
Jak to rozumieć, jak po ludzku przebaczyć, gdy zamiast życia śmierć w oczach staje.

O biedna Białowolo, dotknięta taką tragedią, gdy podczas okrutnej II wojny światowej
wróg w bestialski sposób cię zniszczył, a w kilka godzin zrobił z ludzi mogiłę zbiorową.

I tak przed szkołą mieszkańcy tej wioski, którzy nikomu żadnej krzywdy nie zrobili,
dziesiątkami byli przez Niemców rozstrzeliwani, chociaż po ludzku się na to nie godzili.

Byli wśród nich starsi, schorowani, a także młodzi, sam kwiat przyszłości.
I małe dzieci na rękach matek, wszyscy niewinni, mieszkańcy tej wioski.

Dziś hołd im chcemy oddać za wszystko, bo pamięć o tej chwili nigdy nie zaginie.
I chociaż mało jest żyjących świadków, historia ta przekazywana jest w szkole i w rodzinie.

Niech życie wieczne będzie ich nagrodą, a dobry Bóg przyjmie do siebie,
by za cierpienie niczym nie zawinione, mogli się cieszyć radością w Niebie!