Lipskie Lato Plenerowe z Kopciuszkiem i Smerfami

1149

9 lipca na terenach rekreacyjnych przy kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Lipsku, jak co roku, odbył się wakacyjny festyn rodzinny pod nazwą „Lipskie Lato Plenerowe”. Sprzyjała aura, zaplanowano ciekawy program, toteż publiczność bawiła się do wieczora.

Festyn prowadzili panowie Konrad Serafin Naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Lipsku oraz Piotr Kudyk radny Rady Gminy Zamość. Występy sceniczne otworzył spektakl pt. „Kopciuszek” w wykonaniu dzieci z Kółka Teatralnego przy Szkole Podstawowej w Lipsku. Młodzież została przygotowana przez nauczycieli, panie Monikę Ścibak, Renetę Michorowską i pana Stanisława Momota. W przygotowanie przedstawienia zaangażowała się cała szkolna społeczność. Jak przekazała pani dyrektor Monika Gajak na scenie występowały przedszkolaki jak i uczniowie ze wszystkich starszych klas. Widzieliśmy wspaniałe i odważne kreacje Kopciuszka, macochy i jej córek, wróżki, dworaków, rodziny królewskiej, wspaniałych panien, księżniczek i przystojnych kawalerów. A serca widzów skradł walc wykonywany przez aktorów do muzyki skomponowanej przez Waldemara Kazaneckiego, znany z filmu „Noce i dnie”. Prezentację lipskiej szkoły zwieńczył występ kwartetu wokalno-muzycznego odważnie występującego w polsko-angielskim repertuarze.

W wakacyjnym nastroju zagrała Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP Białowola pod batutą pana Józefa Tokarza, proponując na niedzielne popołudnie utwory rozrywkowe.

Ćwiczenie bojowe w wykonaniu Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych z Lipska i Białowoli musiało zaskoczyć wszystkich. Tym razem strażacy podeszli do pokazu z ogromną dawką humoru, decydując się na użycie starodawnej, ręcznej pompy pożarniczej. Zamiast rywalizacji była współpraca. Chłopcy z Lipska siłą mięśni przetłaczali wodę ze zbiornika do węży pożarniczych, kiedy zadaniem dziewcząt z Białowoli było rozwinięcie węży i ugaszenie płonących pochodni. Jak kiedyś wyglądała codzienna praca strażaków, mogli przekonać się również śmiałkowie z widowni.

Kolejną atrakcją niedzielnego wieczoru był występ zespołu Baryton z Lipska, który działa pod opieką pana Tomasza Bębenka dopiero od kilku miesięcy. Wykonał on wiązankę melodii biesiadnych, ale nie obyło się bez bisów.

Z gościnnymi występami przyjechały do Lipska sąsiadki z Białowoli oraz Chór Sitanianie z Sitańca. Zespół Białowolanki zaprezentował sentymentalne utwory „To były piękne dni”, „Chodziłam po polu”, „W zielonym gaiku”, „Noc, pani szalona” oraz uwielbianą przez publiczność „Plewiareczkę”.

Chór Sitanianie przyjechał do Lipska prosto z występów podczas XXIII Konkursu Piosenki Partyzanckiej w Aleksandrowie, gdzie prezentował się jako laureat. I tu również urzekł publiczność nie tylko profesjonalnym wykonaniem utworów, ale i doborem ujmujących przebojów.

Rodzimy zespół „Echo Lipska” z Lipska przeniósł publiczność w świat muzyki ludowej wykonują utwory: „Tamburyn”, „Szła babeczka do laseczka” oraz „Miele młyn”. Ale to nie było jedyne oblicze pań. Za niedługi czas część członkiń zespołu wcieliła się w rolę smerfów w spektaklu pod tym samym tytułem, przygotowanym przez Grupę Teatralną Amator działającą od 2016 roku przy parafii Lipsko. Grupa ta zrzesza mieszkańców z sołectw należących do parafii.

Cóż to było za widowisko! Na plac festynu wmaszerowała wesoła gromada smerfów z Papą Smerfem na czele, by przeżywać niebezpieczne i pouczające przygody. Kolejno pojawiające się postacie Śpiocha, Ważniaka, Łasucha, Malarza, Marudy, Lalusia, Smerfetki, Sasetki … , aż w końcu kota Klakiera, czarodzieja Gargamela i wiedźmy Hogatej, w które wcielali się przecież sąsiedzi i znajomi, wywoływały co chwilę entuzjazm dorosłych i zachwyt dzieci. Wartka akcja, piosenki, scenografia, ujęcie w scenariuszu miejscowych wątków, kostiumy, talent, poczucie humoru i zaangażowanie pomysłodawców i aktorów zapewniły grupie sukces. Teraz wystarczy tylko czekać na zaproszenia na występy od organizatorów wydarzeń kulturalnych.

Wieczorem nad sceną władanie objęła Kapela Adamowiacy z Adamowa. Śpiew i muzyka na żywo podobały się publiczności i porywały do tańca, czego dowodem były bisy.
Dla uczestników Lipskiego Lata Plenerowego organizatorzy przygotowali również wiele atrakcji towarzyszących. Dzieci mogły nieodpłatnie skorzystać z dmuchanych zamków, poprosić o wykonanie wakacyjnego makijażu, kręcić balony, puszczać megabańki mydlane. Młodzież była zapraszana do udziału w konkurencjach rekreacyjno-sportowych. Dla wszystkich zorganizowano warsztaty rękodzielnicze – puchaty breloczek i lampion.
Gościnne Panie z Lipska zapraszały wszystkich głodnych na swojską grochówkę. Nie brakowało też stoisk gastronomicznych.

Można też było porozmawiać z Wójtem Gminy Zamość, który w promocyjnym namiocie gminy odpowiadał na pytania mieszkańców i doradzał w rozwiązywaniu przeróżnych spraw.
Festyn przebiegał radośnie i spokojnie. W jego organizację włączyli się: Samorząd Gminy Zamość, Sołtys i Rada Sołecka Lipska, Koło Gospodyń Wiejskich w Lipsku, Ochotnicze Straże Pożarne w Lipsku i Białowoli, Szkoła Podstawowa w Lipsku, Stowarzyszenie Kobiet na rzecz promocji i rozwoju środowisk lokalnych 28+, STS Gryf Gmina Zamość, Gminny Ośrodek Kultury Gminy Zamość z/s w Wysokiem.

Tekst i zdjęcia: Magda Misztal (GOK)