Dzień Kobiet z Panią Moniką Rebizant-Siwiło

111

8 marca 2019 r., w Bibliotece Publicznej Gminy Zamość z/s w Mokrem, miało miejsce wyjątkowe, kobiece spotkanie, którego gościem honorowym była autorka powieści: „Singiel”, „Przytul mnie”, „Zatrzymaj mnie”, czy „Wrzosowiska” – Pani Monika Rebizant-Siwiło. Pani Monika na spotkanie przywiozła ze sobą garść niesamowitych opowieści, które w jej życiu zajmują szczególne miejsce. Od najmłodszych lat pisarka przesiąkała najróżniejszymi historiami. W jej życiu zawsze były obecne i wciąż żywe opowiadania, najpierw te rodzinne, te zasłyszane na lekcji historii, a potem to już tylko pasja, która sama pchała ją do szukania, dociekania i gromadzenia kolejnych fascynujących legend, kolejnych niesamowitych opowieści … Zafascynowana partyzanckimi przygodami własnego dziadka, o których w magiczny sposób opowiadała jej babcia, wprowadzona w nieznane zakamarki historycznej przeszłości pod czujnym okiem niezapomnianej nauczycielki, wybrała najbardziej odpowiedni dla siebie sposób na życie – Pani Monika z zawodu jest bibliotekarką, nauczycielką historii i przewodnikiem, jest także kolekcjonerką opowieści i ostatecznie autorką własnych historii. Nie mogło zatem być inaczej – skumulowane w jej głowie i sercu skarby, pamiątki przeszłości (i nie tylko …) musiały znaleźć ujście. Wydaje się, że zwieńczenie drogi usłanej najróżniejszymi historiami napisaniem autorskiej powieści, to najbardziej idealny scenariusz, jaki napisało życie. Do tego idealnego obrazu dodam, że Pani Monika nie tylko skradła serca naszych czytelniczek swoimi powieściami, ale również szczególnym zamiłowaniem do Roztocza. W jednym z wywiadów z pisarką, na pytanie: „Dlaczego właśnie Roztocze jest tłem powieści Pani autorstwa?”, pani Monika odpowiada: „Roztocze jest po prostu moje od dzieciństwa. Nigdy nie pociągały mnie inne miejsca, myślę więc, że tutaj zostanę. […], jestem domatorką zakochaną w swoich rodzinnych stronach i nie należy się spodziewać, że kiedykolwiek mi przejdzie.” Te słowa autorka potwierdziła, w trakcie zorganizowanego w naszej bibliotece spotkania dla miłośników książek (skupiających się wokół Dyskusyjnego Klubu). Roztocze, to kolejna miłość naszego gościa, obsesja, z której jak przyznaje, nie zamierza zrezygnować. I o ile autorka nie chciała zdradzić kulisów pisarskiego rzemiosła, to w kwestii tła fabularnego przyszłych powieści nie miała wątpliwości i zdecydowanie obiecała pozostać wierna krajobrazom naszego regionu.
Podczas autorskiego spotkania Pani Monika podarowała przybyłym, w tym wyjątkowym dniu – DNIU KOBIET, Paniom garść własnych opowieści – historii dających wiarę, że jeśli tylko kobieta chce, to potrafi! I tak, pomimo chwilowego kryzysu twórczego, udało się Pani Monice wyjść na prostą. Pisarka szczerze przyznaje, że miewa chwile słabości, zdarza się, że jej pasja – drążenie w historiach, przeradza się w natłok myśli, wielowątkowość, która wymyka się spod kontroli pióra … – pomimo wielkiego uczucia jakim je darzy, potrafią być uciążliwe, mogą doprowadzić do dezorientacji, zgubienia tego centralnego wątku; w skrócie chodzi o odwieczne pytanie: co autor miał na myśli? Jest to poniekąd, trochę tak jak z kobietami – kocha się je, ale nie raz potrafią wyprowadzić facetów z równowagi i zbić z tropu 😉 Czy jednak możliwe jest, żeby z nich zrezygnować!? – w zasadzie pytanie retoryczne, drodzy Panowie – kobiety, czy tego chcecie czy nie, są sensem waszego życia :), nie drążmy zatem zbyt głęboko tego tematu, aby nie zgubić najważniejszego sedna 🙂
Wracając do opowieści i przygód – bo one, jak przyznaje Pani Monika, są głównym źródłem inspiracji, a nawet więcej są początkiem tej największej, najbardziej fascynującej przygody autorki – przygody z pisaniem: „Pisanie książki, to trochę takie czary, magia … w pewnym momencie trwa historia; powstają bohaterowie, którzy nas gdzieś prowadzą”. Jaka jest według naszego gościa receptura dobrej powieści: „Pisanie z serca – nie można napisać powieści, jeżeli nie ma się emocji, jeżeli się tego nie czuje. Pisałam wiersze, czas na prozę przyszedł w trudnej dla mnie życiowo sytuacji. W pewnym momencie poczułam nieodpartą chęć wylania z siebie wszystkich moich emocji … i tak się zaczęło! A teraz jest kolejna obawa, czy sprostam wymaganiom czytelników? Ciągle odczuwam ten stres, ból, strach aby nie zawieść!”.
Pani Moniko wierzymy w Pani talent, życzymy kolejnych sukcesów i z niecierpliwością czekamy na premierę najnowszych powieści Pani autorstwa. Dziękujemy za magiczne historie z Roztocza oraz za odwagę podzielenia się także swoją poezją (nagranie video z recytacją wiersza autorstwa Pani Moniki udostępniliśmy na Facebooku biblioteki). Być może skrywane przez Panią w szufladzie wiersze, będą miały w przyszłości okazję trafić na półki bibliotek, czego szczerze życzymy!

(bibliotekarz Anna Dubel)