Chciałbym aby odniósł się Wójt do takich spraw jak zebranie wiejskie w Wysokiem…

854

Panie Wójcie!
Na stronie internetowej gminy ostatnio przeczytałem odpowiedź Wójta w dyskusji o samorządzie. Chciałbym aby odniósł się Wójt do takich spraw jak zebranie wiejskie w Wysokiem i przynależność partyjna Wójta do PSL.
Po pierwsze, zebranie wiejskie w Wysokiem, 26 sierpnia 2017r. Wyniknął na nim problem obecności mediów. Dlaczego Wójt milczał? Przecież jako absolwent Wydziału Prawa UMCS i urzędnik państwowy mógł wyjaśnić wątpliwości prawne i spór rozstrzygnąć.
Druga sprawa. Wójt twierdzi, że “nie jest politykiem i nie angażuje się w życie polityczne partii politycznych”. Czyżby? Dlaczego Wójt ukrywa swoją długoletnią przynależność partyjną? “Od 2001r. jestem członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego” – przyznaje się Wójt na stronie www.ryszardgliwinski.pl. Czy tylko zwykłym członkiem PSL-u? Jakie miejsce Wójt zajmuje w strukturach partyjnych?
Pozdrawiam Mieszkaniec Wysokiego
Ps. Czy zdobędzie się Wójt na odwagę i wydrukuje moje pytanie w Biuletynie?
27.01.2018r.

Witam i dziękuję za kontakt email i głos w dyskusji.
Pamiętam twarze obecnych na zebraniu wiejskim w Wysokiem. Niestety, głównie z powodu małej frekwencji. Nie wydaje mi się, aby Pan był jednym z jego uczestników. Szkoda, gdyż mógłby Pan zadać mi powyższe i inne pytania oraz byłby Pan bogatszy w osobisty odbiór tego co miało miejsce w trakcie zebrania. Nie widziałem potrzeby osobistego interweniowania w trakcie zebrania wiejskiego w sytuacji, o której Pan wspomina. Nie działo się nic szczególnego. Przypomnę, że było to zebranie wiejskie – organu stanowiącego Sołectwa. Wójt był na nim gościem reprezentującym Samorząd Gminny. Przed zebraniem poinformowałem Sołtysa o prawach mediów do uczestnictwa w zebraniu i jego nagrywaniu. Po otwarciu zebrania wywiązała się rozmowa jego uczestników z Panem, który ustawił kamerę i nagrywał zebranie. Mieszkańcy mieli do tego prawo. Mieli prawo mówić, że nie podoba im się obecność Pana z kamerą na zebraniu i umieszczanie nagrań z niego w przestrzeni internetowej. Nic więcej się nie działo. Nikt nikogo nie wyrzucał z zebrania. Jeśli uczestnicy zebrania mają inne zdanie w tym temacie to proszę o kontakt. Kontrolowałem przebieg wymiany zdań i gdyby była taka potrzeba byłby mój publiczny przekaz o prawach mediów. Tylko tyle mógłbym zrobić, gdyż nie mam uprawnień Policji – ale powtarzam, nie było takiej potrzeby.
Nie ukrywam swojego członkostwa w Polskim Stronnictwie Ludowym. Wstąpiłem do PSL będąc już Wójtem Gminy Zamość. Moja przynależność do PSL jest mocno nagłaśniana w każdej samorządowej kampanii wyborczej i nie tylko. Co oznacza słowo „polityka”? Zaprezentuję jedno z określeń na jakie natknąłem się na stronie encyklopednia.pwn.pl „….w rozumieniu potocznym polityka oznacza: umiejętność sprawowania władzy publicznej; działania rządu; zdolność mobilizowania członków zbiorowości do wspólnego wysiłku na rzecz celów społecznych i zyskiwania ich posłuchu dla decyzji władzy; umiejętność skutecznej realizacji wyznaczonych celów społecznych w podzielonym, zróżnicowanym społeczeństwie….”. Uważam, że w takim pojęciu słowa polityka mieści się także sprawowanie funkcji publicznych w samorządach gminnych. Niestety, w polskiej dyskusji publicznej zawężamy znaczenie słowa polityka. Stąd Pana pytanie i moje niniejsze zdania, oraz inne wypowiedzi. Pragnę jednak wyraźnie podkreślić, że moim zdaniem ze słowem polityk czy też polityka w żadnym znaczeniu nie powinniśmy wiązać negatywnych skojarzeń. To prawo i chęć publicznej służby. Piszę i mówię, że nie jestem politykiem w zawężonym rozumieniu tego słowa. Uważam, że przynależność do jakiejkolwiek partii politycznej nie oznacza bycia politykiem. Należę do stowarzyszenia OSP Bortatycze, które jest członkiem Związku OSP RP. W Gminie Zamość w takiej samej sytuacji jest prawie 600 Strażaków Ochotników. Prezesem Zarządu Głównego Związku OSP RP jest Polityk. Czy to oznacza, że wszyscy Strażacy Ochotnicy Gminy Zamość to Politycy? Absurd, oczywiście, że nie. Jesteśmy w jednej organizacji, bo chcemy wspólnie realizować statutowe zadania Stowarzyszenia i czujemy się razem dobrze. W swojej działalności publicznej realizuję zapisy art.15 ust.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej „Ustrój terytorialny Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej”. Konstytucja RP rozdziela w sposób wyraźny sprawowanie władzy publicznej reprezentowanej przez Rząd, oraz władzy publicznej sprawowanej przez Samorządy Gminne. Czym innym są wybory naszych przedstawicieli do Sejmu, Senatu, Prezydenta RP, a czym innym są wybory samorządowe. Sympatie polityczne większość z nas ma i mamy do tego prawo. Ale czas na ich okazywanie będzie w wyborach parlamentarnych 2019 roku. W tym roku będą wybory samorządowe, a więc nasze decyzje o lokalnych sprawach, nie o wielkiej polityce. Uważam, że im szybciej zrozumiemy tą różnicę, tym lepiej będzie dla atmosfery życia publicznego. Jestem samorządowcem a nie politykiem. Trzykrotnie proponowano mi miejsce na liście PSL w wyborach parlamentarnych – dwa razy kandydowanie do Sejmu (2007 r. i 2011 r.) i raz do Senatu (2014 r.). Za każdym razem odmawiałem od razu po wypowiedzeniu propozycji. Uważałem i wciąż uważam, że kandydowanie w wyborach parlamentarnych nie da się pogodzić ze sprawowaniem funkcji publicznej Wójta Gminy. W gminnych samorządowych wyborach o mandat Wójta ubiegałem się ze wsparcia Komitetu Wyborczego Wyborców w którego nazwie jest moje imię i nazwisko. W gminnych wyborach samorządowych nie było i nie będzie w 2018 roku Komitetu Wyborczego PSL. Mam swój udział w tych decyzjach i niekoniecznie jest to dobrze postrzegane w PSL, ale akceptowane. Uważam, że w wyborach do Rad Gmin nie powinno być Komitetów Wyborczych partii politycznych. Dobrze czuję się jako samorządowiec. Nie widzę się w polityce. W swoich licznych samorządowych decyzjach nie kieruję się sympatiami politycznymi. W polskich warunkach życia publicznego kontakty z Politykami są koniecznością. Stąd zachowania Samorządowców takich jak ja, które może być niesłusznie postrzegane jako polityczne. Jako Wójt Gminy poszukuję pieniędzy na realizację gminnych zadań. Niestety decydują o nich Politycy, i to Oni swoimi decyzjami zagwarantowali sobie to prawo. To Politycy (Polski Parlament) zdecydowali, że wybory naszych przedstawicieli do samorządu szczebla powiatowego i wojewódzkiego odbywają się w okręgach wielomandatowych. To Politycy (Polski Parlament) pozbawili Mieszkańców Gminy prawa wyboru w 2018 roku radnych Rady Gminy w okręgach jednomandatowych. Będą więc zachowania moje i innych Samorządowców, które mogą być niewłaściwie odbierane. Broniłem okręgów jednomandatowych, które moim zdaniem najlepiej zapewniają rozdział polityki i samorządu. Nie czyniłem tego jako Polityk tylko jako Samorządowiec.
Czy zamieszczę Pana pytanie i moją odpowiedź w BIULETYNIE?. To nie jest kwestia mojej odwagi. Mam ją, gdyż inaczej tekst ten nie byłby zamieszczony na www.gminazamosc.pl Mam odwagę, gdyż inaczej Mieszkańcy Gminy nie mieliby ze mną kontaktu i możliwości takiej właśnie korespondencji poprzez „zadaj pytanie Wójtowi”. Podpisuję się pod tym co piszę. Nie ma możliwości zamieszczania wszystkich tekstów w BIULETYNIE, chociażby z uwagi na to, że jest miesięcznikiem i ma służyć samorządowemu przekazowi publicznemu. Zamieszczanie wszystkich podobnych tekstów (mam już kolejne) zamieniłoby BIULETYN w instrument kontaktu i polemiki z Wójtem. To nie jest cel jego wydawania. Temu służy strona www.gminazamosc.pl zakładka „zadaj pytanie Wójtowi”. To też miejsce publiczne. Za tą formę kontaktu z Wójtem nie ponosimy dodatkowych kosztów, a swoje odpowiedzi opracowuję osobiście i poza godzinami „urzędowania”.
Więcej w „politycznym temacie”, który Pan poruszył w najbliższym czasie, gdyż mam kolejny e-mail poruszający moją przynależność do PSL.

Pozdrawiam
Ryszard Gliwiński
4.02.2018 r.