Bizon nie został upolowany

220

Bramka stracona w doliczonym czasie gry sprawia, że Gryf wraca do domu tylko z jednym punktem, remisując z Bizonem Jeleniec 1:1.

Poza początkiem meczu, gdy w 6 min. zakotłowało się mocno pod bramką Patryka Dobromilskiego, zespół Sebastiana Luterka kontrolował boiskowe wydarzenia. Choć graczom obu ekip trudno było odmówić starań, to raczej nie znalazłoby się wielu takich, którzy chcieliby zobaczyć to spotkanie raz jeszcze. W 37 min. na bramkarza gości ruszył Kamil Woźniak, a niedokładnie wybita piłka trafiła wprost pod nogi Damiana Dębickiego, któremu pozostało tylko trafić z szesnastu metrów niemal do pustej bramki. Przyjezdni poszli za ciosem i po chwili przed znakomitą okazją na podwyższenie prowadzenia znalazł się Kamil Woźniak. Bramkarz miejscowych ofiarną interwencją zapobiegł jednak utracie drugiej bramki. W kolejnej akcji Przemysław Dębicki ładnie obsłużył Bartłomieja Panasa, który wpadł w pole karne Bizona, uderzył jednak niecelnie.

Miejscowi posyłali głównie długie piłki na rosłych graczy i taktyka ta w doliczonym czasie gry przyniosła im efekt, gdy z bliska Michał Botwina doprowadził do wyrównania. Kilka minut wcześniej w polu bramkowym gospodarzy główkował Dawid Dobromilski, ale bramkarz Bizona nie popełnił błędu.

– Niestety, ten wynik musimy traktować w kategorii straty dwóch punktów, a nie zyskania jednego. Stworzyliśmy sobie wystarczająco dużo okazji, żeby ten mecz zamknąć, ale nie potrafiliśmy tego zrobić – ocenił spotkanie rozczarowany trener Gryfa Sebastian Luterek.

Bizon Jeleniec – Gryf Gmina Zamość 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 D. Dębicki 37, 1:1 Botwina 90+2

Gryf: P. Dobromilski – A. Cymerman, Żukowski (80 A. Wołoch), D. Dobromilski, Fidler – Woźniak, Baran, D. Dębicki (59 Dołba), P. Dębicki, Kierepka (46 Magryta) – Panas.

Żółte kartki: Magryta, A. Cymerman, Fidler.

Sędziował: Szymon Niemczuk.

Materiały i zdjęcia przesłane przez STS Gryf Gmina Zamość