25 lat Koła Gospodyń Wiejskich z Sitańca Kolonii i „Wesołych Gospoś”

3534

„Ludowe granie i to śpiewanie – to serce raduje! Jak se zaśpiewam, jak se zanucę, to młodo się czuję.” – tak z humorem i z radosnymi przyśpiewkami jubileusz ćwierćwiecza działalności obchodziły gospodynie z Sitańca Kolonii i zespół Wesołe Gosposie.

Uroczystość miała miejsce w świetlicy zaprzyjaźnionego sołectwa Sitaniec. Prowadzili ją Michał Budzyński – sołtys Borowiny Sitanieckiej i zarazem radny Rady Gminy Zamość oraz Halina Bosiak przewodnicząca KGW w Sitańcu Kolonii, która witała wierszem własnego autorstwa – oto on:

25-lecie KGW i Zespołu (Halina Bosiak)
Wszystkich naszych gości serdecznie witamy
i w dniu Jubileuszu mile pozdrawiamy.
Bo dziś wielkie święto mamy,
25-lecie Koła i Zespołu,
i z tej okazji dziś koncert damy.
Wszystkie Panie roześmiane, na wszystko zdecydowane
robią wieńce i warsztaty, wyśpiewują dla odznaki.
Bo 25 latek przeleciało nam wartko,
a choć nieraz w krzyżu strzyka,
my nadal śpiewamy, nie boli nas gardło.
Przez te wszystkie lata, społecznie działamy
a za dowód uczestnictwa – 220 dyplomów mamy.
Były różne miejsca, nagrody, Grand Prix,
ale mi się jeszcze ciągle Baszta śni.
Wszystkim za nagrody bardzo dziękujemy
najbardziej Wójtowi, co otrzymujemy,
bo jest on gospodarzem jakich w Polsce mało
i takiego Wójta z samorządem nadal by się chciało.
Niechaj Wójt wraz z Samorządem żyją długie lata,
a Pan Zmartwychwstały niech im zdrowiem w życiu odpłaci.
Dziś 25 latek kończy nasz Zespół i Koło.
Bywało przeróżnie: smutno i wesoło.
Bo życie na wsi, płynie jednym torem,
a Koła Gospodyń są ich motorem
więc napędzajmy i w siłach trwajmy,
oblicze wiosek w lepsze zmieniajmy.
Co zlikwidować, a co poprawić,
by żyć wygodnie i móc się bawić.
Byśmy wzajemnie się szanowali
i działalnością Gminę wspierali.
Wójt z Samorządem będzie zachwycony
i Czesław z Zespołem też zadowolony.
A dziś gdy będzie koniec z biesiadą
i wszyscy goście do domu odjadą
dobrze wspominać trzeba by było
jak to w Jubileuszu się wspólnie bawiło.
A ja Wam serdecznie za wszystko dziękuję
i na dalsze lata współpracy również obiecuję,
a chętnych do Zespołu zawsze potrzebuję.

Dzieje Koła i Zespołu opowiedziała pokrótce Pani Halina Bosiak, a wspomnienia fotograficzne zawarto w prezentacji multimedialnej, przygotowanej na podstawie własnych zbiorów i kronik KGW przez Gminny Ośrodek Kultury Gminy Zamość. Nie obyło się bez opowieści i wesołych anegdot, które uzbierały się w ciągu tak długiego czasu działalności Koła i Zespołu. Jubileuszowy koncert „Wesołych Gospoś” przypomniał znane i lubiane utwory, m.in.: Jechali furmani, Czarne oczka, Ludowe granie i śpiewanie.

Zespół i Koło, jak zwykle i tym razem, zaskoczyły swoją szczerością i wesołością. Uprzedzając życzenia jubileuszowe, Pani Aniela Prus, wieloletnia członkini Zespołu i Koła, dziękowała z humorem w imieniu gospodyń pani Halinie za społeczną pracę przewodniczącej oraz wielu osobom za wsparcie, życzliwość i pomoc.

Działalność Koła i Zespołu w gminie i regionie została zaznaczona przez wiele wyróżnień i nagród. Jak policzyły, Gospodynie posiadają ponad 220 dyplomów, ale biorąc pod uwagę działalność KGW i zespołu Wesołe Gosposie, mogło być ich o wiele więcej, nawet kilkakrotnie. Nie mogło to umknąć uwadze samorządów i instytucji, na dowód czego Zarząd Województwa Lubelskiego przyznał zespołowi NAGRODĘ KULTURALNĄ WOJEWÓDZTWA LUBELSKIEGO. W imieniu Sławomira Sosnowskiego – Marszałka Województwa Lubelskiego i swoim własnym, przekazał ją Paniom i złożył życzenia Arkadiusz Bratkowski – członek Zarządu Województwa Lubelskiego. Na obchody Jubileuszu, specjalnie by powinszować tak wielu osiągnięć, przyjechał również Artur Sępoch – Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie. W imieniu Samorządu Gminy Zamość, na co dzień wspierającego działalność artystyczną i społeczną Koła i Zespołu, życzenia złożyli wójt Ryszard Gliwiński i Józef Siemczyk – przewodniczący Rady Gminy Zamość, a także Konrad Dziuba i Jerzy Bondyra – członkowie Zarząd Powiatu Zamojskiego w imieniu swoim i nieobecnego starosty Henryka Mateja. Gratulacje i najszczersze wyrazy uznania w imieniu Janusza Nowosada – dyrektora Zamojskiego Domu Kultury, przekazały panie Joanna Bilska-Pawłowska i Marta Czerwieniec, obie z ZDK. Wspaniały, ciepły list oraz zadedykowany paniom wiersz przesłał Władysław Sitkowski – prezes Oddziału Zamojskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych, a także poetka Maria Duławska.

Tak do Nich pisał:

25-lecie Zespołu „Wesołe Gosposie”
Niech Wasze śpiewanki po dziadku, babuni,
płyną po krainie i po całej Unii.
Bo one z tej ziemi i porannej orki
skoczne, czasem smętne ludowe paciorki.
I niechaj wciąż kwitną pszenicą i żytem,
gdy wieczór zapada i majowym świtem.
Bo jak nie ma pieśni i smutek przygniata
bez ludowej nuty najdzie koniec świata.
Takie to życzenia w Wasze świętowanie
niech będą na szczęście – pobłogosław Panie!
(Władysław Sitkowski, Zwierzyniec, kwiecień 2017 r.)

Do życzeń dołączyli Chór Sitanianie, reprezentowany przez Wiesława i Marię Pośników, i Irenę Dużyńską, sołtysi Michał Budzyński z Borowiny Sitanieckiej, Zbigniew Pędzierski z Sitańca Kolonii, Joanna Bekier z Sitańca i Dariusz Rabiega z Łapiguza, a także Agata Piwko – prezes oraz Irena Kucharska – wiceprezes z Darią Burcon ze Stowarzyszenia Kobiet na rzecz promocji i rozwoju środowisk lokalnych 28+, społeczność Borowiny Sitanieckiej z panią Krystyną Ptak – dyrektor Szkoły Podstawowej im. Księdza Jana Twardowskiego w Borowinie Sitanieckiej, koleżanki z innych KGW, zespołów oraz przyjaciele.
Na cześć Jubilatek podzielono wspaniały tort

Wieczór zwieńczył występ kabaretu „Taka Potrzeba” z Łapiguza oraz recytacja wybranych przez Krystynę Sikorską utworów poetyckich.

Spotkanie obfitowało w prezentację wielu krótszych i dłuższych utworów poetyckich.

Tak o Jubilatkach napisała jedna z członkiń zespołu, Anna Samulak:

Gosposie
Kolonia Sitaniec w okolicy słynie,
bo tutaj mieszkają miłe gospodynie.
O swoje obejścia nasze panie dbają,
za piękne ogródki nagrody zbierają.
Głośno o nas wszędzie – w powiecie i w gminie,
gdzie festyn zabawa – wszędzie gospodynie
koncert piękny dają, melodia w dal płynie
i chlubę przynoszą w całej naszej gminie.
Od prawie ćwierć wieku już panie śpiewają,
„Wesołe Gosposie”- tak się nazywają.
Jego kierowniczka to Halina Bosiak,
dobrze nim kieruje, by się zespół wspinał.
Tak ją inspiruje Kazimierska nuta,
chciałaby wyśpiewać Basztę nie z ciasta koguta.
Więc nasze gosposie gdzie trzeba śpiewają,
gdzie tylko pojadą laury zdobywają.
A wszystkie tu panie są zawsze zadbane,
pięknie uczesane i umalowane.
Spódniczka, fartuszek i bluzeczka biała,
na szyi szaliczek zwiewny zawiązała.
Na występ gotowy nasz zespół ludowy,
w każdej porze roku i w każdej godzinie,
na występ gotowe nasze gospodynie.
Jesteśmy cenione i bardzo lubiane,
na różne występy często zapraszane.
Pieką korowaje, wieniec wyszykują,
na dożynki, jak co roku, stoisko przygotują.
A stronę muzyczną Pan Czesław pilnuje
i każdą piosenkę skrzętnie przygotuje,
wybiera utwory, głosy zegrał dwa,
naprawdę, kochani, o repertuar dba.
Niechaj gospodynie wiele lat śpiewają,
pieką i gotują, potrawy podają.
Niechaj rozsławiają swoją pracę wkoło,
niech dbają o głosy i o całe Koło.

Wspomnienia z działalności Koła Gospodyń Wiejskich i Zespołu „Wesołe Gosposie”
Na podstawie wspomnień Pani Haliny Bosiak

Koło Gospodyń Wiejskich zostało założone w maju 1992 r. w Kolonii Sitaniec, przewodniczącą zostałam ja, Halina Kierepka – obecnie noszę nazwisko Bosiak. Tę funkcję pełniłam od samego początku Koła – przez 25 lat. Nieprzerwanie od 25 lat zastępcą jest Lilja Smyk, przez pierwszych 20 lat skarbnikiem była Zofia Tabała, od 5 lat jest nim Krystyna Kostrubiec, od 25 lat sekretarzem jest Jadwiga Tokarczyk.

Początkowo w Kole było 10 pań, obecnie jest nas 24. W kilka miesięcy po powstaniu Koła, założyłam zespół śpiewaczy, któremu po otrzymaniu po raz pierwszy nagrody w Krasnobrodzie nadałyśmy nazwę „Wesołe Gosposie”, bo byłyśmy bardzo ucieszone. W Zespole wcześniej śpiewało 10 pań, które również należały do Koła. Niebawem dołączyło pięciu panów – mężów członkiń, którzy śpiewali z nami przez kolejnych 10 lat. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczne. Obecnie w zespole śpiewa 15 pań. Przez ponad 18 lat spotykaliśmy się po domach, przeważnie u mnie lub u Zofii Tabały. Pokazy kulinarne robiłyśmy pod kierunkiem pani Łucji Droździel. Udzielałyśmy się charytatywnie, współpracowałyśmy ze Szkołą Podstawową w Borowinie Sitanieckiej. Kontynuujemy te działania również dzisiaj. Koło wcześniej urządzało wieczorki karnawałowe, odprawiało drogę krzyżową, urządzało Andrzejki i Sylwestra. Przez te wszystkie lata do chwili obecnej wiłyśmy wieńce, które zdobywały wysokie miejsca i nagrody.

Po 18-tu latach, dzięki naszemu wójtowi, Ryszardowi Gliwińskiemu, w 2010 roku otrzymałyśmy lokal na nasze potrzeby. To tzw. „5w1” – lokal przerobiony z pomieszczenia gospodarczego przy szkole w Borowinie Sitanieckiej. Mamy własne miejsce, gdzie możemy spotykać się na próbach 2 razy w tygodniu. Naszym instruktorem muzycznym jest od 7 lat Czesław Bartnik. Wcześniej przez 3 lata współpracowałyśmy ze Stanisławem Momotem.

Brałyśmy udział w wielu konkursach, indywidualnie, jako zespół lub koło. Zgłaszałyśmy, nie bez sukcesów, nasze ogródki w konkursie na „Najpiękniejszy ogródek”. Zawiozłyśmy nasze pierogi aż do Lichenia na konkurs „Najlepsze pierogi”, przeprowadzany podczas Ogólnopolskiego Zjazdu Kół Gospodyń Wiejskich. Tam też prezentowałyśmy nasze zamojskie pieśni na scenie.

Wielokrotnie brałyśmy udział w eliminacjach Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Dwukrotnie jako solistka zdobyłam na Festiwalu I miejsce, Wesołe Gosposie jako zespół otrzymały wyróżnienie i III miejsce. Podczas wielu lat występów na Festiwalu Pieśni Maryjnej w Górecku Kościelnym nagradzano nas Bursztynowym i Srebrnym Różańcem, nagrodą Grand Prix. Występujemy podczas finałów wojewódzkich Jesiennego Przeglądu Twórczości Artystycznej Seniorów w Dęblinie, gdzie byłyśmy wyróżniane oraz podczas Zamojskich Dni Folkloru w Zwierzyńcu. Zespół ma wspaniałą perkusistkę, Stanisławę Roch. Nie tylko śpiewamy, ale odgrywamy skecze, recytujemy wiersze i monologi, które staramy się układać wraz z koleżanką Anna Samulak.

Bardzo dziękuję całemu Kołu, Zespołowi i naszemu instruktorowi Czesławowi Bartnikowi za pracę, za ogromy wkład dotychczas włożony w przygotowanie naszych występów, różnych imprez, za przeróżne wspaniałe wypieki, za wszystkie wytężone śpiewy, za ten czas spędzony przy dźwiękach muzyki.

Zebrała: Magda Misztal – GOK
Zdjęcia: Magda Misztal